Nasza wspólna ojczyzna bardzo im się podoba!

Po raz pierwszy w Pile z sukcesem udało się zorganizować wypoczynek dla polskich dzieci z Litwy. — Dziękujemy, że o nas pamiętacie — mówią.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Dzieciaki zwiedziły już Piłę, Poznań, Gniezno, Ląd, Licheń, Osiek, Górkę Klasztorną, Wyrzysk i Białośliwie. W czwartek byli nad morzem w Ustroniu Morskim, a dzisiaj są na strzelnicy „Tarcza” w Pile.

— Widać, że ludzie troszczą się o nas. Dzieci są zadowolone, o czym świadczą ich uśmiechnięte buzie. Byliśmy w miejscach, w których uczniowie nigdy nie były i pewnie nigdy nie trafią, bo nie mają możliwości — mówi Irena Malec, nauczycielka w polskiej szkole podstawowej w Mościszkach na Wileńszczyźnie, która przyjechała jako opiekun kolonii.

Na koloniach wypoczywa 30 dzieci. Aby mogły przyjechać, musiały wcześniej się trochę postarać.

— Przyjechały takie dzieci, które potrzebują wsparcia. Wiadomo, indywidualnie trudno jest wyjechać. Aby wyjechać z nami, ze szkołą to po pierwsze musiały się bardzo starać w nauce, albo być grzecznymi, mieć osiągnięcia np. w sporcie. Niektórzy na takich koloniach są już po raz drugi, bo się ciągle starają i wiedzą że w nagrodę mogą wyjechać do Polski. W zeszłym roku gościła nas szkoła z Krakowa — tłumaczy nauczycielka.

W organizację kolonii zaangażowało się wiele środowisk m.in. Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży z ks. Jarosławem Wąsowiczem na czele, Pilscy Patrioci, kibice Lecha Poznań, Młodzież Wszechpolska, Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej, nasza parafia oraz powiat pilski.

— Nie sposób pewnie wszystkich wymienić. Organizacja jest na najwyższym poziomie! Jesteśmy wszystkim niezmiernie wdzięczni! Mam nadzieję, że darczyńców Pan Bóg wynagrodzi. My tylko możemy dziękować i pomodlić się za was — wyraża wdzięczność Irena Malec.

Nauczycielka prosi także, aby pamiętać o Polakach, którzy pozostali poza granicami kraju.

— My też jesteśmy Polakami! Mówimy po polsku, uczymy języka polskiego nasze dzieci, modlimy się po polsku. I nie opuściliśmy Polski, tylko Polska od nas odeszła! Żyje nam tu się różnie. Ostatnio przeżywaliśmy reorganizację szkół polskich. Może i faktycznie budżet jest mniejszy, a może i taka polityka? Ale my Polacy to naród twardy, zawsze sobie jakoś radzimy. Mamy nadzieję, że władze polskie nie zapomną o Polakach na Kresach — dodaje pani Irena.

Jak zapowiada ks. Jarosław Wąsowicz, za rok również do Piły zostanie zaproszona grupa dzieci z Wileńszczyzny.

— Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się i pomogli w organizacji kolonii. Było warto! Za rok pokażemy naszą wspólną Ojczyznę innym dzieciom z polskich szkół na Litwie — mówi ks. Wąsowicz.

[span style=”font-size:13px;color:grey”]©[/span]

[fancy_amp]

[button size=”large” link=”http://1drv.ms/1MxUQ6Q” target=”blank” align=”center” variation=”yellow”]Zobacz galerię zdjęć[/button]