Przeciwko swastyce wpisanej w krzyż

Za swój opór przeciwko nazistom zapłacił zdrowiem, szykanami, inwigilacją, zdjęciem ze stanowiska. Jego osoba jest nieco zapomniana w Pile.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Heroicznemu pastorowi, ks. Ludwikowi Heine, poświęcony był kolejny wykład z cyklu „Kościelne dzieje Piły”. Odbył się on w minioną środę, 8 kwietnia. Postać przedstawił ks. Tomasz Wola, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Pile.

— W 1930 roku do Piły przyjechał superintendent (określenie biskupa w kościołach ewangelickich). Od 1932 wyraźnie zaczęła się szerzyć propaganda nacjonalizmu we wszystkich ruchach w Marchii Granicznej. Opór tej propagandzie stawiał właśnie Ludwik Heine — mówił ks. Wola.

Ks. Tomasz Wola - proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Pile

Pod koniec czerwca 1933 roku wszyscy duchowni Marchii Granicznej zostali zaproszeni na zebranie do Związku Pastorów, w czasie którego postanowiono sprecyzować cele i założenia ruchu Kościół Niemieckich Chrześcijan. Ten ruch był sprzymierzony z narodowym socjalizmem.

— Jest to smutny okres dla naszych kościołów — dodaje ks. Tomasz.

Upolitycznieniu i upaństwowieniu Kościoła otwarcie sprzeciwił się Heine wraz z 7-osobową grupą pastorów. Za jego postawę najpierw chciano wysłać go do koszar, a później na front.

Potem, gdy ks. Heine opowiedział się za pastorem Rzadkim, który został aresztowany za odpowiedź na dyktatorski artykuł w niemieckiej gazecie. Heine otrzymał zakaz „mówienia”, jednocześnie został zawieszony w swoim urzędzie duchownego i oddalony z kościoła bez wypłaty z Konsystorza.

Kościelne Dzieje Piły

Pierwszego kwietnia 1934 r. Heine, otrzymał list od biskupa Rzeszy, że zostaje przesunięty na 6 stanowisko parafii w Lüben na Śląsku, z utratą wynagrodzenia jako superintendent i że ma obowiązek punktualnie przybyć w wyznaczone miejsce.

Heine natychmiast odpisał, że nie ma on prawa osądzać pastorów lub ich degradować. Ta odpowiedź rozzłościła biskupa Rzeszy, który postanowił przesunąć Heinego w stan spoczynku za nieposłuszeństwo.

Na miejsce superintendenta został mianowany Hugo Pich. Był przygotowany do przejęcia stanowiska. Pich odwiedził chorego Heinego „z posługą duszpasterską” i przyniósł do podpisania „zrzeczenie się ze stanowiska”. Heine tego nie przyjął.

— Kiedy Heine leżał chory w Pile, otrzymał ofertę od Niemieckich Chrześcijan, popierających Hitlera, że otrzyma należytą opiekę lekarską oraz odebrane stanowisko, jak wycofa skargę przeciwko biskupowi Rzeszy i wystąpi z Kościoła Wyznaniowego, który sprzeciwiał się nazizmowi. On tego nie przyjął. 27 sierpnia 1934 roku zjawił się na plebanii komornik, aby wyrzucić chorego od 14 tygodni Heinego z mieszkania na ulicę wraz z rodziną — opowiadał prelegent.

Johaneskirche został zabrany Kościołowi Wyznaniowemu. Członkowie tej wspólnoty mogli spotykać się w dawnym kościele sekty Czerskiego.

Następnie Heine otrzymał pismo z Sądu Okręgowego, o które postarało się gestapo, że bezprawnie prowadzi nabożeństwa. Na każde nabożeństwa przychodził komisarz z gestapo i słuchał kazań. Sporządzał on fałszywe sprawozdania.

IMG_0389

Jego mieszkanie wielokrotnie przeszukiwano, a jego śledzono. Zaczął otrzymywać różne telefony z pogróżkami, że go aresztują. Pewnego dnia po przyjściu do domu okazało się, że gestapo zabrało wszystkie jego książki, dokumenty, maszynę do pisania, powielacz. Wkrótce zaczęły się podsłuchy telefoniczne.

W sierpniu 1938 roku umarła żona Ludwika Heinego, a drugi syn w 1940 roku ciężko przeszedł chorobę żółtaczki. Wybuch wojny przyniósł kolejne uderzenie w pracę misyjną Kościoła ewangelickiego.

— Szykanowany przez gestapo i podupadły na zdrowiu zostaje wydalony z zakazem pobytu w Pile i udał się do Bad Pyrmont. Tam szybko doszedł do zdrowia — mówił ks. Wola.

Krótko po II wojnie światowej został zwołany Synod Kościoła Ewangelickiego, który przejął działalność i założenia Kościoła Wyznaniowego. Niemieccy Chrześcijanie przestają istnieć. Pastor Ludwig Heine został pisemnie zrehabilitowany przez Radę Najwyższą Kościoła Ewangelickiego i uznany jako wierny sługa, który walczył o Kościół i wiarę. Zmarł w Bad Vibel 5 lutego 1957 r.

[fancy_amp]

%d bloggers like this: