Pani Tereska nie żyje

Po ciężkiej chorobie w czwartek 3 lipca odeszła do Pana śp. Teresa Plura, oddana parafianka, salezjanka współpracownica.

[one_half]

Miała 80 lat. Ostatnie miesiące spędziła w szpitalu na oddziale paliatywnym. Do końca miała nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że już wkrótce wyzdrowieje…

Zapamiętamy ją jako po prostu „panią Tereskę”, zawsze uśmiechniętą, pełną optymizmu i pozytywnego spojrzenia na świat, oddaną Kościołowi i rozmodloną w Bogu, nawet podczas cierpienia.

— Pani Tereska, bo chyba wszyscy w kościele tak na nią mówili, zapadła mi w pamięci jako osoba z wielką miłością w sercu, serdeczna i współczująca. Widzę ją zapłakaną w dniu pogrzebu mojej mamy. Płakała jakby to była jej najbliższa osoba — wyznaje z bólem ks. Janusz Zdolski.

Jedną z wielkich pasji śp. Teresy Plury było podróżowanie i udział w pielgrzymkach organizowanych nie tylko przez naszą parafię.

[/one_half] [one_half_last]

[/one_half_last] Śp. Teresa Plura Piła

— Uczestniczyła bez mała w każdej pielgrzymce autokarowej po naszej Ojczyźnie. Także wyjeżdżała na pielgrzymki zagraniczne. Była pięć razy w Ziemi Świętej krocząc śladami Pana Jezusa. Chciała pojechać jeszcze raz do ojczyzny Pana Jezusa, ale zdrowie już nie pozwoliło. Kochała pielgrzymować — wspomina ks. Janusz.

— Teraz udała się na ostatnią pielgrzymkę, zwiedzać niebo… — dodaje kapłan.

Pani Teresa od wielu lat była czynnie zaangażowana w życie parafialne. Przynależała do wielu grup modlitewnych i apostolskich m.in. do Żywego Różańca, ADMY, Straży Honorowej. Była także salezjanką współpracownicą.

— To wielka strata dla naszej wspólnoty — mówi Marta Lubczyńska, przewodnicząca „współpracowników”. — Wprowadzała wiele uśmiechu, spokoju i pozytywnego myślenia na spotkania, w których zawsze – jak tylko zdrowie pozwalało – uczestniczyła. Była bardzo miła i zaangażowana w działalność stowarzyszenia. Wyjeżdżała często na wczasorekolekcje, robiła kanapki dla dzieci w oratorium — wspomina Lubczyńska.

Śp. Teresa Plura była autochtonką. Urodziła się 16 lutego 1934 r. w Ujściu. Pracowała jako główna księgowa w hucie w Ujściu. Po kilku latach przeprowadziła się do Piły. Mieszkała skromnie, bardzo blisko kościoła, przy ul. Buczka. Gdy tylko jej siły pozwalały, codziennie była na mszy.

Pogrzeb śp. Teresy Plury odbył w jej rodzinnej miejscowości, w parafii św. Mikołaja w Ujściu, 7 lipca o godzinie 12.00. Mszy oraz pożegnaniu na cmentarzu przewodniczył ks. Janusz Zdolski. Obecni byli także ks. Piotr Grzymała, ks. Piotr Pączkowski i ks. Robert Różański (proboszcz ujskiej parafii). W pogrzebie udział wzięła liczna delegacja z naszej parafii.

W intencji zmarłej odbędzie się także msza święta w naszym kościele, zamówiona przez Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników. Odbędzie się ona 29 lipca o godzinie 7.

Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci! Niech odpoczywa w pokoju wiecznym! Amen.


[button size=”large” link=”http://1drv.ms/1rH8s6y” target=”blank” align=”center”]Zobacz zdjęcia z pogrzebu[/button] Pani Teresa Plura