Trzy lata temu zmarła ostatnia ”parafialna zakonnica”

Dokładnie trzy lata temu, bo 7 maja 2011 roku, odeszła do Pana śp. Bronisława Dobrowolska, ostatnia skrytka (czyli siostra zakonna bez habitu). Apostolat, w którym służyła, założył dawny proboszcz naszej parafii, ks. Stanisław Halagiera

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Pogrzeb śp. pani Broni odbył się w piękne święto – Matki Bożej Fatimskiej, czyli 13 maja. Uczestniczyli w nim niemalże wszyscy kapłani, ówcześnie pracujący w naszej parafii, wraz z dwoma proboszczami na czele: ks. Zbigniewem Hulem i ks. Gwidonem Ekertem.

— Z osobistej rozmowy wiem, że traktowała salezjanów, jak swoją najbliższą rodzinę i nieustannie powierzała ich Panu Bogu — mówił na pogrzebie jeden z przyjaciół zmarłej, Józef Skowyra.

Dobrowolska Bronisława (8)-001

— Przyjaźń z Panią Bronią, była zaszczytem, gdyż promieniowała od Niej niezwykła pokora, cichość, wierność Słowu Bożemu, a także delikatność i oddanie w przyjaźni. Uwielbiała modlitwę różańcową, a strojenie ołtarzy w Kościele dla Pana Boga – także traktowała jak modlitwę. Obrusy i serwety na ołtarze były śnieżno białe, a kwiaty w wazonach namaszczone jej modlitwą. Jak cicho żyła, tak cicho odeszła do Pana Boga. Będzie nam jej brakowało — mówił dalej Skowyra.

Również inni ciepło wypowiadali się o p. Broni.

— Wpisała się mocno w kościół Świętej Rodziny w Pile. Była płonącą pochodnią, niosącą światło Ewangelii – do końca z różańcem w ręku i pamięcią modlitewną za wszystkich — wspomina Teresa Skrzypczyk.

Pani-Bronisława-Dobrowolska-i-ks.-Janusz-Zdolski-20081

Bronisława Dobrowolska przeżyła 82 lata, w tym 60 lat blisko naszego kościoła. Od 1951 roku służyła jako zakrystianka: pomagała kapłanom w przygotowaniu do mszy świętej, sprzątała świątynię, prasowała alby i obrusy, dbała o kwiaty w kościele. Pani Bronia była częścią wspólnoty salezjańskiej.

Jej posługa trwała do listopada 2010 roku, kiedy z wylewem krwi trafiła do szpitala. Później przechodziła rehabilitację w szpitalu w Tucznie. 7 maja 2011 roku zasłabła i została przewieziona do Wojskowego Szpitala w Wałczu, gdzie mimo intensywnej akcji ratowniczej nie udało się jej utrzymać przy życiu.

— Była wspaniałą kobietą. Wychowała całe pokolenia ministrantów. Była dla nich jak matka. Znała salezjanów, którzy przychodzili do parafii. Ludzie jej ufali — tak zapamiętał panią Bronię ks. Janusz Zdolski.

Dobrowolska Bronisława (1)

Nie wszyscy wiedzą, że Bronisława Dobrowolska była skrytką, czyli zakonnicą bez habitu.

— To były takie nasze „parafialne zakonnice”. Mówiliśmy na nie halagierki, ponieważ założył je dawny proboszcz naszej parafii, ks. Stanisław Halagiera — wyjaśnia ks. Zdolski.

Pani Bronia była ostatnią „halagierką”. Dziś przy naszej parafii działa inne, tajne zgromadzenie Ochotniczki Księdza Bosko. To międzynarodowy instytut świeckich na prawie papieskim. Jego początki datuje się na rok 1917, w Turynie w środowisku salezjańskim. W latach 50-tych ub. wieku zaczął wychodzić poza granice Włoch, a następnie poza granice Europy. Obecnie liczy ok. 1200 członkiń. Więcej informacji tutaj»

[button size=”large” link=”http://1drv.ms/1g4PoWw” target=”blank” align=”center”]Zobacz zdjęcia z pogrzebu[/button]

Przy pisaniu korzystałem z zasobów archiwum parafii Świętej Rodziny oraz z artykułu prasowego z Tygodnika Pilskiego z dn. 10 maja 2011 roku, autorstwa Doroty Bonzel.