Witamy (prawie) w domu

Przyjechał do nas już na początku października, choć dopiero niedawno dostał list od inspektora, delegujący go do pracy w naszej parafii. A skoro jest już z nami de facto i de iure, chcemy przybliżyć jego sylwetkę.

Ksiądz Jacek Pływacz, można powiedzieć, że „wraca do swoich”. Urodził się w Jastrowiu, wychował w Szydłowie, a salezjanów poznał w Pile. To jednak nie jedyne związki ks. Jacka z naszym miastem. Tuż przed święceniami pracował u nas na praktyce diakońskiej. A więc witamy na starych śmieciach.

No ale po kolei: już wkrótce będzie obchodził 42. urodziny, ponieważ przyszedł na świat 2 grudnia 1971 roku. Pierwsze śluby zakonne składa u salezjanów już w wieku 23 lat. Dziewięć lat po tym wydarzeniu, 31 maja 2003 roku z rąk biskupa Dębowskiego otrzymuje święcenia kapłańskie.

Do naszej parafii przyszedł z kaszubskiej Rumi, gdzie w parafii pw. Świętego Krzyża pracował jako ekonom, wikariusz i katecheta. Tuż przed wyjazdem do Piły w Urzędzie Miasta Rumi odebrał tytuł nauczyciela mianowanego. W naszej parafii został mu powierzony obowiązek poprowadzenia oratorium, jako jego kierownik.

Patrząc na zdjęcie na Facebooku», to widać, że nazwisko zobowiązuje. Ks. Jacek Pływacz kocha sport. I to różnoraki. Od wielu lat jest członkiem w zarządzie Salezjańskiej Organizacji Sportowej Rzeczypospolitej Polskiej. Oprócz tego lubi… jabłka! Ale wcale nie chodzi o te nasze, z sadu. Jest wielkim wielbicielem dwóch jabłek: jednego, nadgryzionego znad Doliny Krzemowej», a drugiego tzw. Big Apple».

Serdecznie witamy księdza Jacka wśród naszej wspólnoty zakonnej i parafialnej. Niech doświadczenie pracy duszpasterskiej, umacnia Księdza w powołaniu, aby w czystości i prostocie serca służył ku większej chwale Boga!

Ks. Jacek Pływacz (7)-001