Ks. Olędzki jest w Pile na zawsze! [audio, wideo]

Nawet kilkaset osób uczestniczyło w uroczystościach poświęcenia Deptaku im. Ks. Stanisława Olędzkiego. To pokazuje, że pamięć o księdzu Stasiu jest żywa w naszym mieście i przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Było sporo osób młodych, ale również tych, którzy byli młodzi „w czasach księdza Olędzkiego”, a dziś mają po 40-50 lat. Na poświęcenie przyszły także (a właściwie wyszły z budynku) przedszkolaki! Można zatem powiedzieć, że 14 listopada 2013 roku obchodziliśmy wielopokoleniową uroczystość. Ksiądz Olędzki – tak jak przed laty – znów łączył ludzi.

Tuż przed poświęceniem deptaku w sali św. Jana Bosko odbył się wieczór pamięci ks. Olędzkiego. Mimo mało sprzyjającej godziny (13.45) sala w domu katechetycznym pękała w szwach. Młodzież pokrótce przybliżyła życiorys kapłana, oraz recytowała kilka jego wierszy. Na końcu do zebranych przemówił sam ks. Stanisław, dzięki archiwalnemu nagraniu (film prezentujemy poniżej).

– Ta uroczystość pokazuje coś nadzwyczajnego, że po 22. latach odkąd odszedł ks. Olędzki, pamięć o nim tkwi w ludziach. To znaczy, że on nie zmarnował swojego życia, bo zostawił po sobie ślad w sercach i umysłach swojej młodzieży i całej społeczności pilskiej – mówił Franciszek Olędzki, brat ks. Stanisława.

– Radość rodziny jest nieopisana, przede wszystkim dlatego, że posługa księdza Stanisława jest żywa w sercach i umysłach jego uczniów, przyjaciół, parafian i wszystkich, którzy spotkali na swojej drodze księdza Stanisława. Przyszło mu służyć w czasach trudnych, ale nigdy nie zapomniał o tym co zawsze było jego najwyższą wartością w życiu. Wiemy, że jego wielka charyzma jednoczyła młodzież ówczesnych czasów – opowiadała siostra ks. Stanisława Olędzkiego, Anna Olędzka-Maksymowicz.

Podczas uroczystości podkreślana była wartość i znaczenie dzisiejszej młodzieży, o którą dbał ks. Stanisław Olędzki

Brat często wspominał, że młodzież jest fundamentem przyszłości. Jak przyjeżdżał do domu chciałem go zatrzymać trochę w domu, bo przecież między Piłą a Kukawkami jest ponad 600 km, to Stasiu zawsze mówił: „Słuchaj, tam na mnie młodzi czekają, nie mogę ani dnia zostać. Czy żywy, czy martwy muszę wracać do Piły”. To widać było, że młodzi u niego byli na pierwszym miejscu – wspomina Franciszek Olędzki.

Księdza Olędzkiego wspominali także ci, którzy nie znali go osobiście, a jedynie słyszeli o nim z opowiadań. Taką osobą jest m.in. prezydent Piły.

– Dla mnie to niezwykły moment. Z księdzem Olędzkim minąłem się o rok (pojawiłem się tutaj w 1992 roku) i rzadko się zdarza, że o drugim człowieku, nawet po jego śmierci, słyszy się tyle dobrego od swojej rodziny i znajomych. I dziś odsłaniamy tablicę nie ruchem ręki, a w sercu – mówił do zebranych Piotr Głowski. – A remont tego deptaka był jedną z pierwszych decyzji jaką podjąłem będąc prezydentem Piły – dodaje.

Prezydent zauważył także, że potrzebne są w naszym mieście osoby, od których młodzież i dzieci mogłyby czerpać wzorce do naśladowania.

Nie musimy sięgać daleko wstecz, szukając ludzi którzy będą drogowskazami dla młodzieży. Potrzebujemy takich ludzi, jak ks. Olędzki. I mam nadzieję, że następcy ks. Stanisława stoją pośród nas – dodaje Głowski.

Podczas tak pięknych uroczystości nie mogło zabraknąć mszy świętej. Zaraz po poświęceniu, w kościele Świętej Rodziny uczestnicy modlili się za śp. ks. Stanisława Olędzkiego oraz za pilską młodzież.

– Dziś wyszliśmy na deptak, który jest dość szczególny ze względu na jego usytuowanie: między kościołami, szkołami, przedszkolami. Deptak, który ma część nową i starą. Z kwiatami, ale też z chaszczami. To bardzo symboliczne. Deptak im. Ks. Stanisława Olędzkiego jest salezjańskim oratorium – mówił na kazaniu ks. Jarosław Pizoń, celebrans mszy.

Nie zabrakło także poezji ks. Stanisława oraz ciepłych słów o współbracie.

– Ksiądz Stanisław to salezjanin, nasz współbrat, duszpasterz, przyjaciel, kochający młodzież. Oryginalnie nawiązujący kontakt i relację. Niespokojny duch, wulkan radości, niekonwencjonalny liturg. Głęboki poeta, pokorny grzesznik. Człowiek-dar przechadzającej się mądrości Boga wokół nas. Był pasterzem w drodze – dodaje ks. Pizoń.

– Na zakończenie chciałbym zostawić słowa, które będą znakiem mądrości ks. Olędzkiego, ale także mogą znakiem mądrości także dla nas, bez względu na to ile mamy lat: „Skąd ty wiesz, kto ci czesze włosy, kto ci powiedział, że to na prawdę wiatr tylko. Skąd ty wiesz, że przychodzisz z Biblii, drogą wydeptaną przez królów i proroków. Skąd ty wiesz, że przychodzisz z Biblii. Abym nie zapomniał zapłacić na miłość. Abym nie zapomniał wyspowiadać się przed nią! Nie zabijaj swojej miłości. Ona prosi Cię o życie, jak wierny kot. – zakończył kazanie ks. Jarosław Pizoń.

[button size=”large” link=”http://sdrv.ms/1cUNs1k” target=”blank”]Zobacz galerię zdjęć[/button]

%d bloggers like this: