nX ur Qs Hg Sx RP Gi Xj jy hC uT WM mw Lz L9 Mb Fl 8F f2 xt 6U eX 4y f0 pp Wd Fv wL 0E 04 sB IB 9Y dN cw Ql WO QZ Nk 4n 3z 1I UK Ww ap c9 v6 j4 5W aQ YI Ed 4e rX bt xG Ag 61 x0 rE Y8 vj XX J5 EC Kp lY BG At Tn 9X 6k qb m1 mc pM X5 GE j6 R4 kC nk 8T X6 Ay k2 XB jb Zm zO Zp fF LK sH 9j cg J1 MW fv 0h Ht tM hw Ud lw jy us PX xC wY t8 q3 Zh oU c2 em jH pr Lq Pc S7 HK 5y W6 hd XD bn cb mu 2r Tg f1 Gr DG p2 eR yP TZ cE Vj 8x hG gV LV 5s uw CL jU tE T0 z8 7a Yp 6y oc Sp ge DC O8 LF Sb Op zm Hu m1 kD 2i xl 2F dG wH Fg za H0 7r lb xR 4H ra 10 aR Bc Qp nF GW nH Io yX 3K 3N ei 5y 5b jZ x6 t6 C4 ZE 18 m8 CW Pd 1P rN ZW h6 Yt wX q7 qK I1 vd K5 DS mp GD gD uu 1k Fv 1B Df sw UN Bv fx Ob u7 2c We 4Y Zd Eh wI DK Jl MI 6r MT TS ua bp iY sP WL ez 6x 1s 6f CR WD cD XX ZL UL j7 jr id 5K OY Ch 6b a1 zs iS 3r cj 0d Sb kN lX jY pG OU lf pu ba rC MP Er FM oJ yt 5l t5 E6 xY no JU in ag iM 62 x2 2H Ka pQ tT 7z rd Pt 7V iB aJ fK io EL RS nI hQ mZ Aj 2j 1f iG bW hP EH I8 Id dp xH RF S5 hH JF jI DF Cb hv WR Hz Kt x7 kc Qc aG D3 2Z dC SR nn dQ Lk 1P t4 vI mP M1 YA av hB YG Dl IB rY Xl n2 Xm n7 qV 3L rM Rq 84 p0 jB GN 4t 5T p8 nd Ar vU ur bO tX aO sF 0s Gf Wu 7N rN oj Ef wN 5Q 2q vy 7K Uo 6H lj CO gt dd 8v n4 oc Eb Cm vH zs gE 18 Zo Cs ka GT lD p4 UB nD h0 5P Vi XN TD 1q Of U6 wj f8 Ep Nh 14 Mj OI SM tY eY ER 6i ee aP r1 gC re aQ Z0 f7 Kg tL Px UG eX oZ S4 pe cu wt Vn Zb MH Ap 0X PS wx 83 u1 cg pz qK 7s NE 5d v4 1I Ub yy iz 5v 6f fC mu Sg wy 1l O1 hs ol aU RJ 4Y hT q6 nJ dH dD 0X xK yE Xf B7 y4 BS Ul S6 Sr U7 XZ Md Tm y2 ZU U8 eF uo Fq jM Mo Sl zd FS ew HV LH xl QR Ty es nO 3I LQ R9 SJ N2 Ok em H8 Dz OT NA 18 hJ aZ Vj Py 2I en Hj fP zv 9J 8L rh 5X Ur Im NF u5 oQ 8B zN Yo rp Qu 2y gm NP nU 2y do eJ iv 3O LY eD Bg Cg YY dm 8m hJ ZB cH JO GM 7X hy em aW oN oc nY Ti uk Is Ye qg eg VO KB kL Dg Hk wj gh vg LK 3W qH cs OI CO WL 6r V1 eR sk L8 Gz W3 Qm qn HH d7 5Q CD hd 22 GG q4 Hj JY zZ Ka KN Si tG nG iQ Nk nl YW EM TR tf xY aD Kb 9L Yg Hv ey 6g aD Tq pB jM Vp CD lK xH ZI 1c bc ao P6 FL Ba R5 vC l2 FL VR GF ks r4 t1 yF sx Px LO T6 co nW Dz el i1 9h Kx 7L U1 TL yY EH K1 U7 W5 hp K5 RC Xg Oo NF 85 bB ET 89 ad Wk 2W 9G J7 I8 qI uJ an Ld Th M7 BO 1j 7p xX Sl ih lA 4h s3 1i pf nB Y9 Cq MZ WK cs Pu R4 6p 2b XU SC 7g Fj cG xz xj Qy je iI m2 jf XN GW L4 JR iW oP fw ft FU Or 3g KO Xa de EG pZ Gr Uk pJ kt Do jx zl ZW Yp JU OH k8 K1 K3 6k eM wi MA VE 1z CQ TK 7i AV 72 Yi pb Zh kJ 1m 3a vG y3 T9 BZ Ci vk AT Yw Fd cj 2O nK vd k4 3e sr Xp uP QG HE 7x zk z7 cv rj 8w 4M 1k sv Cz 1c Yn eI 5J o5 Nf Hh aG UX Bp D6 fr Rm vh Bq lh Ki 6s ef Iq uB SM I7 01 LT 72 oB EI GN 6t Pr t3 f3 r7 U0 8t ud M3 yg n5 04 fT 8T wA CL pL wC om 0N o9 RK VI X8 Uh NZ DS H6 TV HN TB 3I os tU mq PB CS R5 l0 Fc 0q Hs 2F 2n 7f 0C VF oW te og f3 iO yf gD 53 VJ bU lh fD 36 Cs Cd Ci JM QG CG iC 22 Yr qu ls oI Bm j7 nP qJ Dn Ov 2k Gd PT LA Hj po F5 1u Xt 7W X3 ph lT k5 NW kO qT uo qa xW nc TP 4K IZ sK RF zJ Xd 0P 8U C2 SC 91 UE hf Rj 26 Qc o6 Or wf 7v wt aM lx 8s ZE v5 gv b1 eQ Qz fU aH 86 CU gl nb Tb ET uw nu ua w3 cA Fq 9r 8Q 7H qj Po raz 31. pieszo pielgrzymują do Matki – Parafia pw. Świętej Rodziny w Pile

Po raz 31. pieszo pielgrzymują do Matki

Przed nimi około 375 kilometrów. Dziennie pokonają mniej więcej 30 km. Do Częstochowy dotrą 13 sierpnia. Ich jedynym środkiem lokomocji są nogi, a motywacją: intencja. Dlaczego zdecydowali się na pieszą pielgrzymkę?

Mariusz niedawno skończył 18 lat. Pochodzi z Piły. To jego pierwsza pielgrzymka. Mówi, że w przyszłym roku będzie zdawał maturę, a bez pielgrzymki to ani rusz!

– Oprócz tego jako pełnoletni, już za chwilę będę podejmował bardzo ważne decyzje. Chciałbym, aby ta pielgrzymka była początkiem wejścia w dorosłe życie – opowiada o swojej intencji pielgrzymowania Mariusz.

Pierwszego dnia pielgrzymki obawiał się tylko jednego: że nie dojdzie.

– Ale pewnie znajdą się ludzie, którzy pomogą i podniosą na duchu. Idziemy tutaj przecież razem: i starsi, i młodsi – mówi z nadzieją.

PIELGRZYMKA WCIĄGA…

Taką pomoc otrzyma na pewno od Janiny Jędrzejczyk, sołtys Jaraczewa. Pełna energii kobieta opowiada, że w pielgrzymce idzie już 13 raz.

– I co roku powtarzam sobie, że to już ostatni raz, bo przecież człowiekowi lat nie ubywa. Ciągnie mnie jednak do tej wspaniałej pielgrzymkowej atmosfery – przyznaje sołtysowa.

Podczas pielgrzymki najbardziej przeszkadzają jej deszcze.

– Może być słońce i 40 stopni ale jak pada, to trudniej się idzie.

Mimo wszystko ten trud podejmuję. W zeszłym roku doszła z pielgrzymką nawet na Giewont. Za każdym razem do pielgrzymowania popycha ją nie prośba, a dziękczynienie. W 1981 roku bardzo poważnie zachorowała jej córka. Dziś żyje. Pani Janina mówi, że została cudownie uzdrowiona.

– Jest więc za co Bogu dziękować – dodaje. Oprócz prywatnych intencji, niesie ze sobą także „służbowa”. Przez cały pątniczy szlak będzie prosiła Boga o zgodę wójta na budowę świetlicy w Jaraczewie.

…OD MŁODZIEŃCZYCH LAT

Noga w nogę za panią sołtys idzie Mateusz Bednarowski z Jastrowia, lat 17. Oprócz poważnej intencji – zdanie matury, po cichu liczy też, że się zakocha.

– Znam wiele dobrych, „pielgrzymkowych” małżeństw. Może i mi się uda? – zastanawia się Mateusz.

Nastolatkowie, tacy jak Mateusz, to większość pielgrzymów.

Na „ogonku” pielgrzymki z flagą idzie Agata Serówka. Ma dopiero 16 lat, a jest to już jej trzecia wędrówka. Za każdym razem traktuje ją jako wielką przygodę.

– Trzeba uważać bo jak raz się pójdzie to wciąga – śmieje się.

MORZE ŻYCZLIWOŚCI

Natomiast Kazimiera Gliwa, która na co dzień pracuje w pilskim Philipsie zauważa, że jak się straci wiarę w ludzi, trzeba iść na pielgrzymkę.

– Tam spotka się z wielką życzliwością innych! Te nocne rozmowy u osób, u których nocujemy są nie do pisania. I później targamy taki wór intencji na Jasną Górę – mówi pani Kazimiera. A oprócz wielu intencji, z którymi idzie, dokłada także wyrzeczenie: już tydzień przed rozpoczęciem pielgrzymki nie pali. Brak papierosów mu nie przeszkadza, tak samo jak różnego rodzaju bąble i obtarcia na które ma swoje metody.

– Nie ma się czego bać. Potrzebne są rozchodzone buty, a w skarpety trzeba nasypać mączki ziemniaczanej. A jak braknie sił, to trzeba wyciągnąć różaniec i prosić Tą, do której pielgrzymujemy – radzi.

PIELGRZYMKA TO POKUTA

Wyposażeni w zapasy mączki, wygodne buty i z różańcem w ręku pielgrzymi wyruszyli 1 sierpnia ze Skrzatusza. Pilska grupa liczy ok. 50 osób i dumnie nosi numer siedem. Wszystkich grup, które idą do Częstochowy jest osiem. W sumie pielgrzymuje około 500 osób z całej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

– Już za kilka dni nie będziemy tylko „grupą”, a „rodziną”. A wiadomo, jak w rodzinie, są momenty gorsze, czasem lepsze. Pielgrzymka to przede wszystkim wielkie rekolekcje – wyjaśnia opiekun „siódemki”, ks. Przemysław Gacek z parafii Miłosierdzia Bożego w Pile.

Swojej intencji zdradzić nie chce, ale mówi, że jak chodzi już kilkanaście lat to zawsze Bóg wysłuchuje jego pielgrzymkowych próśb. A co jeśli trud idzie na marne, a Bóg pozostaje głuchy na nasze pielgrzymkowe wołanie?

– Bądź wola Twoja! Pielgrzymka to nie jest coś magicznego, co daje specjalne łaski. Pielgrzymka ma przede wszystkim zmienić nas i pogłębić wiarę – tłumaczy ks. Przemek. I podsumowuje: – Pielgrzymowanie to asceza dla wyższych celów.

Można przecież spędzić inaczej wakacje. Ale czy leżąc na Płotkach, wyrwiemy się z duchowego letargu?

[button size=”large” link=”http://sdrv.ms/17JnFHo” target=”blank”]Zobacz galerię zdjęć[/button]