Święty Jan Bosko jest pośród nas!

Niepozorna biała ciężarówka na włoskich tablicach rejestracyjnych podjeżdża pod parafię pod eskortą policji. Wybija godzina 15.00. Z samochodu wyjeżdża sarkofag. W naszej parafii rozpoczyna się szczególny czas – peregrynacja Przyjaciela Młodzieży i Ojca Założyciela Rodziny Salezjańskiej.

Kilkaset parafian witało w godzinę miłosierdzia św. Jana Bosko. Przed przyjazdem w kościele czuwanie poprowadził ks. Piotr Grzymała. W chwili, gdy ciężarówka z relikwiami okrążała plac kościoła i wjeżdżała, wierni modlili się oraz śpiewali m.in „Za Księdzem Bosko noga w nogę”.

Po wprowadzeniu relikwiarza do kościoła, świętego powitał ks. proboszcz.

– Wystawiając do adoracji relikwie św. Jana Bosko, przede wszystkim oddajemy chwałę Bogu, który jest źródłem każdej świętości. Otwórzmy nasze serca na zrozumienie prawdziwego znaczenia tej celebracji. Powierzając pobożnej czci wiernych relikwie św. Jana Bosko, Matka Kościół pragnie postawić przed naszymi oczyma wizerunek tych, którzy prowadzeni przez Ducha Świętego, naśladowali Jezusa w życiu i w śmierci, byśmy podnosząc wzrok ku niebu, mogli zobaczyć drogę, którą święci doszli do pełnej jedności z Chrystusem – witał relikwie ks. Zbigniew Hul.

Oprócz niego w imieniu parafian relikwie powitała rodzina, młodzież oraz dzieci. Później był czas na osobistą modlitwę oraz zobaczenie relikwiarza z bliska. Przez godzinę wyświetlany był fragment filmu o ks. Bosko. A tuż przed mszą o godz. 18.00 wierni śpiewali pieśni o Janie Bosko oraz uczestniczyli w nabożeństwie czerwcowym

Kulminacyjnym momentem pierwszego dnia peregrynacji była Eucharystia pod przewodnictwem ks. inspektora Marka T. Chmielewskiego. Wśród koncelebransów znaleźli się niemalże wszyscy księża z naszej parafii, kilku z dekanatu oraz kapłani przyjezdni. Prezbiterium wypełniło się niemalże po brzeg. Podobnie jak i cały kościół.

Ksiądz Inspektor podczas homilii przypomniał szczególną rolę parafii i salezjanów w historii Piły.

– Jesteśmy świadkami historycznego wydarzenia. Ksiądz Bosko przychodzi do swoich, bardziej niż gdzie indziej! Piła to szczególne miasto. Jest związane z salezjanami od czasów powojennych. To jest Piła niezwykle licznych powołań kapłańskich i zakonnych – głosił ks. Marek Chmielewski.

Główny celebrans zastanowił się także nad stanem duchowym i wychowawczym dzisiejszej młodzieży.

– Młodzi ludzie są zapatrzeni w siebie. Oni nie mają problemu z rodzicami, to rodzice mają problem z nimi. Oni są cool, ok, w porządku. Zapatrzeni w siebie, w to co czują. Poddają się nastrojom chwili, tym co bawi, co kręci. Żyją po swojemu. Indywidualiści, hedoniści, racjonaliści – mówił, powołując się na badania polskich socjologów ks. Chmielewski.

– W duchu ks. Bosko będziemy umieli poradzić sobie z trudnościami. Ksiądz Bosko mówił: „Wierzę, że Bóg czeka na mnie w młodych, a w każdym młodym człowieku Pan umieścił dobrego człowieka” – zakończył kazanie.

[button size=”large” link=”http://sdrv.ms/12xy4Ez” target=”blank”]Zobacz galerię zdjęć[/button]