Nowenna Niedziel do Beatyfikacji Jana Pawła II (tydzień V)

Rozpoczynamy piąty tydzień oczekiwania na beatyfikację Jana Pawła II. Boska droga do świętości – to temat do rozważań w tym tygodniu: Zapraszamy do rozważań modlitewnych podczas niedzielnego Apelu Jasnogórskiego o godz. 21.00.

Temat do rozważań:
BOSKA DROGA DO ŚWIĘTOŚCI

  • Świętość atrybutem Boga

Kiedy słyszymy słowo „świętość”, kojarzy nam się ono z czymś doskonałym, perfekcyjnym, z wyśrubowanym standardem, oznacza człowieka, który osiągnął najwyższy poziom życia. Jest jednak w tym skojarzeniu pewna nieścisłość, która zamazuje prawdę o świętości. Bo czyż człowieka, który osiągnął wyżyny intelektualnego geniuszu, nazywamy świętym, czy sportowca, który w sprawności fizycznej prześcignął wszystkich, nazywamy świętym? Czy świętym jest ten, kto poświęcił się pracy społecznej i znany jest ze swojej filantropii? Odpowiedzi nie byłyby jednoznaczne. Niewątpliwie, wszyscy osiągnęli na swoim polu doskonałość – ale czy to jest świętość?

Kiedy mówimy o świętości, nie chodzi nam jedynie o ludzką doskonałość. Świętość to cecha przekraczająca wszystko to, co po ludzku możliwe do osiągnięcia. To inny poziom życia, który jest właściwy Bogu. Hebrajska genealogia słowa „świętość” to ąadosz – co oznacza „oddzielony, inny” i oznacza przede wszystkim Boga, jako tego, który jest całkowicie inny od tego świata, który człowiek może poznać, a przez to jest nieopisywalny. Bóg nie tylko jest najdoskonalszy, ale przekracza samo pojęcie doskonałości, Bóg nie tylko jest najmądrzejszy, ale przekracza samo pojęcie mądrości, Bóg nie tylko jest dobry, ale przekracza samo pojęcie dobra. Jest kimś Innym i nie można Go w pełni opisać słowami, pozostaje tylko zachwyt wyrażony ustami Izajasza: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów” (6,3).

  • Świętość -podstawowym przeznaczeniem człowieka

Owa inność, Świętość Bożego bytu, zajaśniała w materialnym świecie wraz ze stworzeniem człowieka. Został on powołany do istnienia „na obraz i podobieństwo Boga” i to właśnie obraz Boży sprawia, że człowiek jest całkowicie inny od wszystkich stworzeń zamieszkujących kosmos, jest kimś jedynym i niepowtarzalnym. W człowieku odbija się świętość Boga, przez sam fakt bycia człowiekiem jest on już poniekąd „święty”. Człowiek stworzony na obraz Boga jest jak lustro, w którym odbija się wizerunek jego Stwórcy. To lustro musi być cały czas zwrócone w stronę Tego, który jest źródłem obrazu. Im bardziej człowiek chce być sobą, tym bardziej musi się zwracać do swego pierwowzoru, a im bardziej zwraca się do swego pierwowzoru tym bardziej upodabnia się do Boga, stając się jak On świętym. To jest podstawowe powołanie i przeznaczenie człowieka, zapisane najgłębiej w jego sercu: upodobnić się do Boga, stać się takim jak On. W tym świetle zrozumiałe jest wezwanie Boga skierowane do człowieka już w Starym Testamencie: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (Kpł 11,44). Ale też do tego powołania odwołał się przewrotnie szatan w czasie pierwszej pokusy: „będziecie jak Bóg” (por. Rdz 3,5).

Być świętym jak Bóg jest podstawowym przeznaczeniem człowieka, ale nie można go osiągnąć własnymi siłami, to był błąd Adama. Człowiek nie może sam uczynić z siebie Boga, zawsze kiedy to czynił w historii, to stawał się narzędziem zła. Tylko Bóg może nas do siebie upodobnić i dlatego świętość jest Jego darem. Odwracając się od Boga, człowiek zniekształcił w sobie Jego obraz. Stał się jak lustro, które zwrócone w inną stronę odbija przypadkowe przedmioty, starając się do nich upodobnić. Ale nie znajduje spokoju swojej duszy. Nie wie, kim jest.

  • Świętość dzięki łasce Chrystusa

Miłosierny Bóg przyszedł jednak człowiekowi z pomocą, zsyłając swojego Syna, który rodzi się jako człowiek. Chrystus złączył w sobie naturę ludzką i naturę Bożą, przywracając tym samym prawdziwy obraz Boga w człowieku. Odtąd człowiek w Nim znajduje swój wzór prawdziwego człowieczeństwa, które zarazem jest drogą do zjednoczenia z Bogiem. Tę podstawową prawdę ludzkiego istnienia opisał Jan Paweł II w pierwszej encyklice Redemptor hominis, a potem wypowiedział w czasie pierwszej pielgrzymki w Warszawie: „Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa” (Warszawa, 2 VI 1979).

W Chrystusie człowiek odkrywa na nowo swoje podstawowe powołanie, którym jest upodobnienie się do Boga. Nie tylko odkrywa, ale w Chrystusie człowiek otrzymuje potrzeb¬e środki do tego, aby prawdziwie stać się Bogiem przez łaskę. To jest fundamentalna prawda naszej wiary, to jest sam rdzeń Ewangelii. W niezwykły sposób wyrażali tę prawdę pierwsi ojcowie Kościoła. Święty Atanazy napisał: „Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem”. A stać się Bogiem to znaczy być jak On świętym.

Świętość jest możliwa dlatego, że w Chrystusie sam Bóg daje się człowiekowi. Daje się w swoim słowie, które oświeca nasz umysł, dzięki czemu możemy myśleć jak Bóg. Daje się w swojej łasce (szczególnie w łaskach sakramentalnych), która umacnia naszą wolę, dzięki czemu jesteśmy zdolni do takich wyborów, jakie są zgodne z wolą Boga. Daje się nam w swoim ciele, Eucharystii, która jest pokarmem na życie wieczne. Przede wszystkim zaś daje się w swoim Duchu, który oczyszcza, inspiruje i ożywia naszego ducha, czyniąc z nas prawdziwą świątynię, świątynię, która jest przyozdobiona Boskimi darami: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej. Dzięki nim człowiek kieruje się w życiu wolą Boga, żyjąc na ziemi, staje się już obywatelem nieba, a to, co jest w zasięgu jego rąk (praca, życie rodzinne, cierpienie, odpoczynek), przemienia na dary ofiarne, składane na chwałę Boga.

Jeśli człowiek przyjmuje Chrystusa w wierze, nadziei i miłości, to już zostaje uświęcony. Dlatego św. Paweł mógł zwracać się do pierwszych chrześcijan, nazywając ich świętymi. List do Kolosan rozpoczyna tymi słowami: „Do świętych i wiernych w Chrystusie braci w Kolosach: łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego!”. Ta właśnie silna świadomość świętości towarzyszyła pierwszym chrześcijanom, sprawiając, że nie straszne im były żadne prześladowania, cierpienia i upokorzenia. A zarazem dawała impuls do ewangelizacji, bo jak się nie pochwalić się przed światem, że jestem synem Boga i będę żył z Nim w wieczności!

MODLITWA POWSZECHNA:

Wstęp: Z Bożą pomocą możemy osiągnąć więcej niż własnymi tylko siłami, dlatego wznieśmy nasze serca do Ojca Niebieskiego i wołajmy z ufnością.

1. Ojcze święty, napełnij ochrzczonych darami Ducha Świętego i spraw, aby każdego dnia byli coraz bardziej do Ciebie podobni.
2. Ojcze najlepszy, rozbudź w młodych sercach pragnienie niesienia światu Dobrej Nowiny, aby żaden człowiek nie był pozbawiony łaski sakramentów.
3. Ojcze wszechwładny, nie dopuść, by pokusa bycia jako bogowie zawładnęła kierującymi narodami – wlej w ich serca pragnienia służenia dobru wspólnemu.
4. Ojcze miłosierny, spraw, aby mocna wiara była pomocą dla ludzi cierpiących z powodu choroby czy niedostatku
5. Ojcze, którego wielkości nie wysłowi żaden człowiek, przyjmij w swój dom naszych bliskich zmarłych, a szczególnie N.
6. Ojcze nasz, pomóż nam myśleć, działać i kochać, jak Ty myślisz, działasz i kochasz – pomóż nam być świętymi, jak Ty jesteś święty.

Modlitwa: Po trzykroć święty Boże, przyjmij prośby zanoszone przez Twoje dzieci. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Pytania do rachunku sumienia:

Czy rozumiesz, że podstawowym twoim powołaniem jest powołanie do świętości? Czy go przyjmujesz i pragniesz realizować? Zostałeś stworzony „na obraz i podobieństwo Boga samego”, co zniekształca ten obraz Boga w tobie? Czy prosisz Ojca Niebieskiego o dar świętości? Czy modlisz się do Ducha Świętego, prosisz o Jego dary? Czy rzeczywiście karmisz się słowem Bożym? W jaki sposób przyjmujesz Komunię Świętą?

Do rozważania w czasie modlitwy indywidualnej lub -jeśli to możliwe – rodzinnej: Rdz 1,26-28; Rdz 3,1-13; Iz 25,1-4; Mt 5,1-11; Mt 6,25-34; Ga 4,4-7; 1 Tes 4,1-8; Ps 87; Ps 93; Ps 97; Ps 126; Ps 147.