Nowenna Niedziel do Beatyfikacji Jana Pawła II (tydzień II)

Dzisiejsza niedziela rozpoczyna drugi tydzień dziewięciotygodniowego okresu oczekiwania na Beatyfikacje Jana Pawła II. Kościół zachęca nas abyśmy tę wyjątkową Nowennę przeżywali w gronie wspólnoty parafialnej, w naszych rodzinach i indywidualnie. Rozważania na ten tydzień podkreślają, że ŚWIĘCI SĄ Z NAMI W NAJWIĘKSZYCH DRAMATACH NASZEGO ŻYCIA.

Temat do rozważań:
ŚWIĘCI SĄ Z NAMI W NAJWIĘKSZYCH DRAMATACH NASZEGO ŻYCIA

  • Nikt nie jest sam

W wyznaniu wiary powtarzamy słowa: wierzę w świętych obcowanie. Co znaczą te słowa? Wskazują one, że istnieje więź pomiędzy ludźmi żyjącymi na ziemi, świętymi w niebie i wszystkimi zmarłymi. Jest to coś rzeczywiście niesamowitego. Nikt nie jest sam. Zawsze towarzyszy nam wspólnota całego Kościoła. I tej wspólnoty nie niszczy nawet fakt śmierci. Więź miłości przekracza granice śmierci i dociera na tamten świat. Wzywamy wstawiennictwa świętych, oni modlą się za nami, my modlimy się za wszystkimi zmarłymi. Prawda o miłości, która przekracza wszelkie granice, jest cudowną prawdą naszej wiary. Jest w tym coś imponującego. Niezależnie od naszych grzechów i słabości nie zostajemy sami z własnym dramatem, z własnymi trudnościami, z własnymi grzechami. Zło i grzech izolują człowieka, wprowadzają człowieka w samotność. Ale prawda o świętych obcowaniu uświadamia nam, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy samotni.

  • Jan Paweł II jako źródło nadziei, że nie jestem sam ze swoim grzechem

W jubileuszowym 2000 roku Jan Paweł II dokonał rzeczy niezwykłej. Stanął przed Bogiem i przeprosił najpierw Jego, a potem ludzi za grzechy wszystkich chrześcijan. Był to fakt rzeczywiście niezwykły. Papież czuł się odpowiedzialny za zło dokonane przez ludzi Kościoła. To była swego rodzaju publiczna spowiedź. Poczucie odpowiedzialności za mnie, za ciebie, za wszystkich, którzy żyli w ciągu tych 2000 lat. Każdy był obecny w tym papieskim wyznaniu. Ten fakt uświadamia nam, że nikt z nas nie staje sam przed Bogiem. Jest z nami modlitwa i pokuta całego Kościoła. Jest to źródło wielkiej nadziei dla każdego chrześcijanina.

  • Przykład Rose Busingye

Ten papieski przykład jest pociągający. Kard. Paul Cordes w swojej książce Niosący pomoc nie spadają z nieba przytacza przykład Ugandyjki o imieniu Amina, chorej na AIDS. Gdy dowiedziała się, że jest chora, z czystej zemsty chciała zarazić wszystkich. Tak samo chcieli postępować inni chorzy, dla których życie nie stanowiło już żadnej wartości. W takiej dzielnicy w stolicy Ugandy, Kampali, gdzie mieszkało wielu chorych na AIDS, postanowiła zamieszkać młoda Ugandyjka Rose Busingye. Tak wspomina swoje zamieszkanie w dzielnicy chorych: „Kiedy po raz pierwszy się tam znalazłam, by chorego odprowadzić do domu, byłam zszokowana beznadziejnością tej dzielnicy. Domy – to były nawzajem się podpierające chaty z błota i falistej blachy, dzieci biegały pośród śmieci i brudu, nikt się nimi nie zajmował. Ale ksiądz mnie nauczył, że każdy człowiek posiada zdolność poznawania prawdy i piękna Chrystusa oraz potrafi przeżywać emocje. A te emocje sprawiają, że każdy człowiek pragnie wspólnoty ludzkiej… Na-uczyłam się przebywać z ludźmi, dając im po prostu to, kim jestem i co kocham”.

Niektórzy zaczęli przychodzić do niej, pytać, co robi, a potem naśladować. Chorzy zaczęli się też razem spotykać. Powoli sytuacja zaczęła się zmieniać. Zaczęli być ze sobą, tworzyć wspólnotę. Przestali czuć się straceni i bez osobowości. Gdy chorzy na AIDS dowiedzieli się o ofiarach huraganu Katrina, zebrali pieniądze, około 1000 euro.

„Wiem, co znaczy cierpieć” – powiedziała jedna z nich – „Jestem chora i wiem, że w każdej chwili mogę umrzeć. Ale się nie boję, bo jestem przekonana, że ktoś się będzie dalej opiekował moimi dziećmi. Dlatego pragnę przynajmniej jednemu amerykańskiemu dziecku ofiarować posiłek albo leki”.

Wspaniały jest ten przykład ludzkiej solidarności. I to wśród ludzi chorych, którzy sami potrzebują pomocy.

  • Jesteśmy wezwani do wzajemnej solidarności

W każdej Mszy Św. modlimy się za wszystkich ludzi: żywych i umarłych. Nikt nie jest z tej modlitwy wyłączony. Gdy nas nie będzie już na tym świecie, inni będą się modlić za nas, pokutować w naszej intencji. Ale dziś my wszyscy jesteśmy wezwani do życia prawdą o świętych obcowaniu, do poczucia bliskości i solidarności z wszystkimi, nawet z ludźmi bardzo słabymi i grzesznymi. Niech nam w życiu towarzyszą te dwa piękne przykłady: przykład Jana Pawła II przepraszającego Boga za wszelki grzech, także za mój i twój grzech; przykład Rose Busingye, Ugandyjki, która czuła się odpowiedzialna za ludzi chorych, opuszczonych, za wszystkich, którzy nie czuli się już nikomu potrzebni. Postawa Jana Pawła II inspiruje ludzkie serca. Oby pobudziła także nasze serce.

MODLITWA: Wierzymy w świętych obcowanie. Dlatego stańmy przed Bogiem ufni w wstawiennictwo świętych i przedstawiajmy Mu nasze prośby.

1. Módlmy się za chrześcijan, aby umieli korzystać ze skarbu, jakim jest pokuta i wstawiennictwo świętych.
2. Módlmy się za biskupów i kapłanów, aby przykład papieża Jana Pawła II inspirował ich do uznania win ludzi Kościoła i do zadośćuczynienia osobom pokrzywdzonym.
3. Módlmy się za naszą Ojczyznę, matkę wielu świętych i błogosławionych, aby nie odcinała się od korzeni, z których wyrasta.
4. Módlmy się za chorych, aby spotkali się z miłością, która pomoże znosić cierpienie bez rozgoryczenia.
5. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, a szczególnie N., aby osiągnęli pełnię miłości i mogli stanąć przed Bogiem twarzą w twarz.
6. Módlmy się za nas samych, aby rosło w nas poczucie solidarności i bliskości nawet z ludźmi słabymi i grzesznymi.

Modlitwa: Wszechmogący Boże, Ty połączyłeś ludzi więzami miłości, przyjmij prośby, które do Ciebie kierujemy jako dzieci jednego Ojca. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

/Z książki, ks. S. Szczepaniec, Beatyfikacja. Nowenna niedziel, Kraków 2011./