Zimowisko zakończone

W piątek – 11 lutego – zakończyliśmy parafialne zimowisko. Jak w poprzednich latach podczas ferii zimowych w naszej parafii organizowane jest zimowisko. Dwa turnusy, po pięć dni każdy. Miło było patrzeć na szczęśliwe twarze dzieci i młodzieży biorącej w nich udział.

Pierwszy turnus trwał od 31 stycznia do 4 lutego, który prowadził ks. Andrzej Finc wraz z wychowawcami. natomiast drugi poprowadził ks. Robert Kulczyński również z wychowawcami. Program bardzo atrakcyjny, wychowawcy i opiekunowie nie szczędzili sil, aby uatrakcyjnić i pomóc dzieciom i młodzieży radośnie, pomysłowo, zdrowo i po koleżeńsku przeżyć ten czas.

A tak relacjonuje zimowisko jedna z wychowawczyń – Małgorzata Domblat: „Ferie zimowe… To drugi – po wakacjach rzecz jasna najbardziej wyczekiwany okres przez każde uczęszczające do szkoły dziecko. Czas beztroski i słodkiego lenistwa – całe 2 tygodnie bez szkoły, lekcji oraz klasówek! I o ile dzieci napawa ten czas radością, tak niektórych rodziców przerażeniem: co zrobić w tym czasie z dzieckiem? Jak zorganizować mu – zapełnić czas? zwłaszcza jeżeli rodzice nie mają w tym czasie urlopu, a dodatkowo bez możliwości finansowych, by wysłać dziecko na jakąś kolonię…

Wspaniałą alternatywą dla pozostawienia dziecka samemu sobie, dla przyzwolenia, by całe dnie spędzała ono przy komputerze, są organizowane przez naszą parafię już od wieku lat półkolonie zimowe. W tegorocznych – przez okres pełnych dwóch tygodni – wzięło udział około siedemdziesięcioro dzieci – począwszy od pięcio i sześciolatków, poprzez drugo i trzecioklasistów, na młodzieży gimnazjalnej kończąc.

Wśród atrakcji, jakie opiekunowie przygotowali najmłodszym, znalazły się m.in. wyjścia na spektakle do Pilskiego Domu Kultury, seanse najnowszych i cieszących się olbrzymią popularnością bajek, jazda na łyżwach na pilskim lodowisku „Pingwinek”, kąpiele w basenie „Aqva Park’ u”, konkurs piosenki „Karaoke” oraz gry w kręgle w „Bowling Rodło”, a także turnieje i rozgrywki sportowe zorganizowane i przeprowadzone w szkole salezjańskiej.

I śmiało można powiedzieć, że te sześć godzin atrakcji dziennie, między godz. 9.00, a 15.00, to było dla dzieci zdecydowanie za mało – czas mijał szybko i bardzo przyjemnie, a o tym, iż organizatorzy doskonale wywiązywali się ze swych zadań, niech świadczy fakt, iż wiele dzieci wraca do nas co roku.

Już dziś zapraszamy serdecznie na półkolonie letnie, na których również nie zabraknie atrakcji, a także – co ważne – kontaktu z panem Bogiem, którego, jak wiemy, dziecko nie znajdzie w komputerze…”