Nowenna Niedziel do Beatyfikacji Jana Pawła II (tydzień I)

Dzisiejsza niedziela rozpoczyna dziewięciotygodniowy okres oczekiwania na Beatyfikacje Jana Pawła II. Kościół zachęca nas abyśmy tę wyjątkową Nowennę przeżywali w gronie wspólnoty parafialnej, w naszych rodzinach i indywidualnie.

Temat do rozważań:
ŚWIĘCI DOWODEM NA REALNOŚĆ BOŻYCH PRZYKAZAŃ

  • Etyka chrześcijańska – Bóg wymaga tego, co sam zrobił

Jednym z niezwykle pięknych elementów naszej religii jest fakt, że nasz Bóg przeżył ludzkie życie w sposób imponujący i w ten sposób pokazał, że możliwe jest naprawdę piękne życie. I to jest cudowne w chrześcijaństwie. Bóg nie wymaga niczego, czego sam wpierw nie uczynił.
– Nasz Pan Jezus Chrystus pokazał, jak ważna jest wierność Bogu, gdy sam w Ogrojcu, pomimo cierpienia, potu i lęku, zdecydowanie wypowiedział słowa: „Nie jako ja chcę, ale jako Ty”;
– Nasz Bóg pokazał, jak ważna jest rodzina, gdy w chwili agonii na krzyżu nie myślał o sobie, ale o swojej matce, aby zabezpieczyć Jej byt, przekazał Ją pod opiekę swojego ucznia;
– Nasz Bóg pokazał, jak ważny jest dla niego każdy wierzący, gdy w ostatnich chwilach życia modlił się o jedność między uczniami, o to, aby nie ustała ich wiara;
– Całym swoim życiem na ziemi nasz Bóg pokazał, że te wszystkie zasady, do których wypełniania nas wzywa, są możliwe, są realne, On je wypełnił, On pokazał, jak żyć po chrześcijańsku.
To jest cudowne w naszej religii: wszystko, co Bóg chce, abyśmy wypełniali, On najpierw wypełnił. Nasz Bóg nie jest obserwatorem z nieba, nasz Bóg jest naszym nauczycielem, naszym przykładem. Gdy Jezus wzywa nas do naśladowania Go, to wiemy, o co chodzi. Bóg nie wymaga od nas niczego, czego by sam wpierw nie zrobił.

  • Jan Paweł II wśród wielkich ludzi wiary

Ten przykład naszego Boga jest pociągający. Dlatego nie dziwi fakt, że w naszej religii mamy tylu świętych. Jest tylu ludzi, którzy zachwycili się Bogiem żyjącym po ludzku. Chcieli Go naśladować, żyć jak On. Bóg daje siłę, daje pomoc, aby w tym wytrwać. Gdy patrzymy na Jana Pawła II, to dostrzegamy tę Bożą obecność w Jego życiu. Wewnętrznie czujemy, że człowiek własnymi siłami nie byłby w stanie tak pięknie przeżyć własnego życia. Boże prowadzenie widać przez prowadzenie rodziców. Ojciec Karola Wojtyły, gdy ten był małym chłopcem, przyniósł mu książeczkę, wskazał modlitwę do Ducha Świętego. Tej modlitwie pozostał On wierny przez całe swe życie. Boże prowadzenie od dzieciństwa dokonuje się często poprzez ludzi. Wierność Bogu w małych rzeczach okazała się kluczem do prawdziwej świętości, tej świętości, którą dostrzegamy w życiu Jana Pawła II.

  • Przykład Konstancjusza – ojca Konstantyna Wielkiego

Żyjący na przełomie III i IV wieku rzymski cesarz Konstancjusz, jak o tym pisze historyk Euzebiusz z Cezarei, wpadł na niesamowity pomysł. Uczynił propozycję wszystkim oficerom pełniącym służbę na jego dworze jak również urzędnikom posiadającym wyższą władzę. Przedstawił im następującą propozycję: jeżeli złożą ofiary demonom, będzie im wolno pozostać z nim i nadal będą się mogli cieszyć posiadaniem dotychczasowych zaszczytów, a jeżeli tego nie uczynią, zostaną całkowicie oddaleni i odsunięci od niego. A zatem utracą swoją władzę, wpływy, posiadanie. Jedni się zgodzili, a inni odmówili, trwając przy swojej wierze, religii.

Kiedy więc rozdzielili się na dwie strony, wówczas władca odkrył swój zamiar, dotychczas trzymany w tajemnicy. Cesarz zrobił rzecz zaskakującą. Potępił tych, którzy się wyrzekli swojej wiary dla korzyści, a pochwalił tych, którzy zgodnie z sumieniem pozostali przy Bogu, ryzykując utratę wszystkiego. Oznajmił, że ci, którzy stali się zdrajcami Boga, nie są godni zaufania swego władcy, albowiem jak będzie mógł dochować wierności jemu ten, kto okazał się niewdzięczny wobec potęgi wyższej. Odsunął te osoby. A wobec tych, którzy zaryzykowali wszystko w imię wierności Bogu, powiedział, że ci, którzy dali świadectwo prawdzie i dowiedli, że są godnymi sługami Boga, okażą tę samą wierność wobec swego władcy. Ustanowił ich strażnikami swej osoby i cesarstwa, mówiąc, że ma obowiązek traktować tych ludzi ze specjalnymi względami jak swych najbliższych i najbardziej wartościowych przyjaciół i domowników, a cenić ich więcej niż największe skarby.

Jeśli ktoś jest wierny Bogu, to rzeczywiście można na nim w pełni polegać. Miał tego świadomość rzymski cesarz. My czujemy, że taka jest prawda. Wierność Bogu jest obrazem wartości człowieka.

  • Jesteśmy wezwani do wierności Bogu Ojcu na wzór Jezusa Chrystusa, którą starali się naśladować w swoim życiu Jan Paweł II i inni święci.

Do takiej wierności dojrzewali ludzie w czasach prześladowań za Konstancjusza. Do takie wierności można też dojrzeć w naszych czasach. Przykład życia Jana Pawła II pokazuje, że jest to możliwe także w naszych czasach. Nie trzeba czekać na inne, lepsze w czasy. Życie można przeżyć w wierności Bogu. Tak było w czasach Jezusa, tak było w czasach prześladowań chrześcijan, tak było w czasie, gdy żył Jan Paweł II, i tak jest w naszych czasach. To jest realna możliwość. Kontynuujmy zatem dzieło Boga na ziemi, w które włącza się nieustannie tylu świętych.

  • ŚWIADECTWO O MODLITWIE RODZINNEJ

Wśród znanych szerokiemu gronu wiernych świadków wiary z różnych epok historii spotykamy również żyjące dziś małżeństwa i rodziny, które pielęgnują z troską modlitwę rodzinną i starają się żyć według ewangelicznych ideałów. Oni dodają odwagi nam wszystkim, abyśmy podejmowali te same wysiłki. Oto fragment wypowiedzi kogoś, kto opowiada o modlitwie swoich rodziców (pisze o tym Ania):

„Od zawsze pamiętam moich rodziców modlących się razem. Nieraz modliliśmy się całą rodziną. I słowa mamy, że nasze codzienne, wspólne Ojcze nasz uratowało małżeństwo moich rodziców i pozwoliło przetrwać największe kryzysy. Wiara dla rodziców była zawsze najważniejsza. Tak zostałam wychowana.

Kiedy dorosłam, to, co oni mi dali, musiało się zmienić, musiałam odnaleźć siebie i to, w co (w kogo) JA wierzę. Zaczęłam szukać. To było bardzo bolesne, ale wiedziałam, jaka jest droga – drogą jest tylko modlitwa. Rodzice pokazali mi, że można się modlić – codziennie, wytrwale. To była podstawa mojego poszukiwania – Boga, siebie i życia, kiedy było ze mną bardzo źle […].

Pamiętam, kiedy raz na jakiś czas jeździliśmy całą rodziną do babci. Jechaliśmy w piątkę, ściśnięci w małym samochodzie i odmawialiśmy różaniec. Prawie nigdy mi się nie chciało, ale nie zapomnę uczucia, jakie temu towarzyszyło. Mijały nas nowoczesne, drogie samochody a ja miałam wrażenie, że Bóg patrzy na naszą rodzinę, zgniecioną w starym samochodzie, z ogromną czułością – uśmiecha się. Teraz czasami zdarza mi się jechać ze znajomymi samochodem i razem się modlić. Wrażenie z dzieciństwa powraca – Bóg patrzy z czułością. Teraz wiem, że nie jest to tylko uczucie -Bóg rzeczywiście patrzy z nieskończoną miłością i czułością na każdego, kto szczerze wznosi ku Niemu serce, a wspólna modlitwa podoba Mu się szczególnie”.

PYTANIA DO ROZWAŻENIA

Czy święci są dla ciebie dowodem na realność Bożych przykazań?

Do rozważania w czasie modlitwy indywidualnej lub -jeśli to możliwe – rodzinnej: Mdr 3,1-9; Iz 61 9-11-Mt 5,17-20; Mt 25,14-30; J 5,19-24; Rz 5,1-5; Jk 3,17-18;’ Ps 5; Ps 103; Ps 111; Ps 145; Ps 148.