Obłóczyny ministranckie

Wspólnota Liturgicznej Służby Ołtarza naszej parafii powiększyła się o nowych czterech ministrantów, którzy 24 czerwca 2010 roku zostali obłóczeni w komże. W czwartek, w uroczystość Narodzenia Świętego Jana Chrzciciela, na Mszy świętej o godz. 18.00 zebrała się cała wspólnota ministrancka, aby uczestniczyć w obłóczynach, a jednocześnie zakończyć kolejny rok formacji ministranckiej.

Usłyszeliśmy słowa wypowiadane przez opiekuna ministrantów ks. Przemysława Cholewę: „Niech przystąpią Ci, którzy mają być ustanowieni ministrantami…” i czterech wspaniałych chłopców: Bartosz Bornikowski, Hubert Behrendt, Michał Januszewski i Maksymilian Różyński, dzielnie wystąpili, aby poprzez obłóczyny stać się ministrantami, którzy będą posługiwać podczas niedzielnych i codziennych Mszy świętych, a także innych nabożeństw.

Mszy świętej przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Zbigniew Conder, sekretarz Inspektorii Salezjańskiej św. Wojciecha w Pile. Licznie zebrali się ministranci i ich Rodzice. Mogli oni na nowo przeżyć chwile wielkiej radości, gdy ich synowie włączani byli przed laty do tej wspólnoty. Szczególnie podniosła chwila to słowa skierowane do Rodziców tej czwórki nowych ministrantów. Główny celebrans mówił: „Drodzy Rodzice! Wasze dzieci zgłaszają się do służby liturgicznej, bo usłyszały szczególne wezwanie Boże. Stało się to za Waszą zgodą. W jakiś sposób Wy dzisiaj składacie je Bogu w ofierze, by mogły Mu służyć przy Jego ołtarzach, w Jego świątyni. Jeżeli ich pragnienie jest szczere, będą mogły przez wiele lat, a może do końca życia pełnić tę świętą służbę, a przez to nie tylko widzialnie zbliżać się do Najświętszych Boskich Tajemnic, ale przede wszystkim stać się umiłowanymi przyjaciółmi Jezusa Chrystusa, któremu będą służyć.” Niech te słowa będą naszymi życzeniami dla nowych ministrantów.

Po Eucharystii było zakończenie roku w sali ministranckiej, nagrody za gorliwość w służbie, radość i słodkości.

A teraz brać ministrancka jest na zasłużonym wypoczynku w górach. Miłych chwil tam spędzonych życzą wam internauci.