Oficjalna strona internetowa salezjańskiej parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętej Rodziny w Pile

Formalności związane z chrztem

Chrzty w naszej parafii odbywają się w każdą 2. i 4. niedzielę miesiąca o godzinie 14.00!

Zobacz terminy chrztów w 2017 roku (KLIKNIJ)
Zobacz terminy chrztów w 2018 roku (KLIKNIJ)
Z Kodeksu Prawa Kanonicznego

Chrzest to brama sakramentów, konieczny do zbawienia przez rzeczywiste lub zamierzone przyjęcie, który uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobanie do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza ich do Kościoła, jest ważnie udzielany jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej formy słownej (Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 849).

Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadającemu przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki (Kodeks Prawa Kanonicznego 872).

Jakie dokumenty dostarczyć i jakie warunki należy spełnić?
Kto może, a kto nie może być rodzicem chrzestnym?
Jak wygląda ceremonia chrztu?
Chrzest dziecka ze związku niesakramentalnego
Chrzest ludzi dorosłych
  1. marta
    marta22 kwietnia 2014

    Dla Kościoła nigdy nie jesteś nikim i właśnie dlatego, że jesteś Kimś i to Kimś ważnym, Kapłan ma obowiązek wskazać Ci, że żyjesz w grzechu. Jeżeli nie uczyniłby tego, to sam narażałby się na grzech zaniedbania. Rozumiem, że kochasz osobę, z którą mieszkasz, ale fakt że Ty nie uznajesz związku niesakramentalnego za coś gorszącego i wymagasz, aby był on traktowany na równi z małżeństwem, wcale nie jest wystarczający. Kapłan występuje jako przedstawiciel Kościoła i reprezentuje też Jego naukę. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to znaczy, że odrzucasz też w tej materii naukę Kościoła. Ksiądz nie ocenił, jakim jesteś człowiekiem, tylko nazwał grzech po imieniu. Może to Cię tak ubodło? Cóż, prawda ma to do siebie, że potrafi zaboleć. Przeczytaj proszę dialog Jezusa z Samarytanką – rozdział 4 Ewangelii wg św. Jana – ona też mieszkała z mężczyzną nie będącym jej mężem. Sama po tym spotkaniu świadczyła „powiedział mi wszystko, co uczyniłam”. Tobie też Kapłan powiedział, czas, abyś stanęła w prawdzie i zobaczyła, że powiedział o tym, na co sama się zdecydowałaś. A fakt, że nie powiedział po Twojej myśli, to jeszcze żaden powód, aby usprawiedliwiać i wybielać swoje wybory grzechami księży – którzy są wszak też tylko ludźmi. Wracając do sedna – ani dla Kościoła, ani dla tego kapłana nie jesteś nikim – gdybyś była obojętna, to nieważne byłoby też to, jak żyjesz. A potępienie grzechu, wcale nie oznacza potępienia osoby. Rozumiem, że może być Ci trudno, ale spróbuj podejść do tego wyciszając emocje i poszukaj w tym co się stało tego, co DO CIEBIE chciał przez to powiedzieć Bóg. Pozdrawiam! P.S. Nie piszę dlatego, żeby Cię pouczyć, ale dlatego, że część Twojej argumentacji była mi kiedyś bliska i dopiero po czasie zrozumiałam jak „dziurawe” i pełne relatywizmu są tego typu argumenty.

  2. kasia
    kasia16 kwietnia 2014

    Niech ktoś mi wytłumaczy na czym polega dzisiejszy świat bo zupełnie nie rozumiem. Po wizycie w kancelari zupełnie zniechęciłam się do czego kolwiek. A tak bardzo chciałam… Nie rozumiem jak ksiądz może odebrać nadzieje na bycie chrzestną po jednym moim zdaniu??? Nie zapytać nawet jakim jestem człowiekiem?Skoro ja daje taki gorszący przykład miesięcznemu dziecku mieszkając z osobą którą kocham to pytam jaki przykład dają księża żądając wysokiej opłaty za zaświadczenie, krzywdząc dzieci i zostając w stanie duchownego, żyjąc ponad to jak określają zasady??? Piękne słowa napisane w artykule nie mają nic wspólnego z codziennym życiem. Jest mi bardzo przykro że dla kościoła jestem nikim.

Dodaj komentarz