Rekolekcje z ks. Dominikiem Chmielewskim

Rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym Nazaret w Pile z ks. Dominikiem Chmielewskim, 5-7 czerwca 2020

Żyć pełnią życia, wołać o Ducha Świętego i być Nim napełnionym, a nawet – jak głosił temat: zdobyć Ducha Świętego. Tego poszukiwaliśmy podczas rekolekcji prowadzonych przez księdza Dominika Chmielewskiego w parafii p.w. Świętej Rodziny w Pile w dniach 5-7 czerwca 2020. Rekolekcje zostały zorganizowane z okazji 35-lecia istnienia wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym Nazaret, gromadzącej się przy parafii p.w. Świętej Rodziny w Pile.

Szerząca się pandemia zrewidowała plany, które jako wspólnota mieliśmy na przeżycie tego pięknego jubileuszu. Spośród licznych pomysłów, ziścił się tylko ten jeden. Jednak tak wielu bogactw przeżyć, uczuć i dobrodziejstw duchowych dane nam było doświadczyć, że nikt nie miał wątpliwości, iż Bóg z każdego zła potrafi wyprowadzić dobro. Pan sam wybrał czas – pierwszy piątek czerwca ze szczególnym nabożeństwem do Serca Jezusowego, pierwsza sobota, wreszcie niedzielna Uroczystość Trójcy Świętej.

Rekolekcje były otwarte dla wszystkich, dlatego zgromadziły nie tylko członków wspólnoty, ale i innych chętnych. Spotykaliśmy się na nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa, potem na Mszy Świętej z kazaniem ks. Dominika, a następnie trwaliśmy na wspólnej adoracji przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Raz towarzyszyła temu modlitwa przebłagalna, kolejnego dnia uwielbienie i trwanie w modlitwie z Maryją jako że była to pierwsza sobota czerwca i namaszczenie olejami z prośbą o odnowienie charyzmatów oraz wylanie nowych darów Ducha Świętego, a na końcu wołanie do Ducha Świętego o trwanie w nas i modlitwa nad członkami Nazaretu.

Ksiądz Dominik prowadził rekolekcje w sobie właściwy sposób – charyzmatyczny, porywający, pełen rozmodlenia. Przypominał o konieczności utrzymywania niepowtarzalnych relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, jako że wierzymy w Boga nie jednego, a Jedynego w trzech Osobach. Wskazywał na konieczność takiego wołania o Ducha Świętego jakby od tego miało zależeć nasze dalsze życie. Nakłaniał do napełniania się Bożą obecnością każdego dnia, by móc nią promieniować codzienne. Przypomniał, że to nasz cel – w dotychczasowym życiu głosić Boga, by poprzez świadectwo przyciągnąć innych do Niego, a ostatecznie – dostąpić zbawienia. Dał nam też adres do najlepszego specjalisty – Jezusa Chrystusa obecnego nieustannie w Najświętszym Sakramencie, który czeka na nas każdego dnia, byśmy choć chwilę wpatrywali się w Jego miłujące oczy. I przypomniał, że mamy przyjaciół na drodze do zbawienia – pełną łask Maryję, przepełnioną Duchem Świętym, żyjącą z Synem Bożym i miłującą Ojca; a także świętych, których Boża obecność przenikała aż do szpiku kości tak, że teraz ich relikwie mogą nam pomagać w modlitwie poprzez Bożą obecność, której cześć oddajemy w nich.

To był piękny czas wołania o Ducha Świętego wspólnie, ale i osobiście, wołania o oczyszczenie naszych serc i dusz, odkrywania piękna Trójcy Świętej i Maryi, wreszcie – życia w zupełnie innej rzeczywistości, która jest jak najbardziej realna – takiej, w której kroczymy nieustająco w Bożej obecności, nie martwiąc się, nie lękając, odrzucając pokusy nieufności.

Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu niech będą dzięki za ten piękny czas!

Marta Woźniak-Hoffmann