Oficjalna strona internetowa salezjańskiej parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętej Rodziny w Pile

Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego było wyjątkowe

DSC 6247

Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego było wyjątkowe

Przed tym ważnym wieczorem było długie przygotowanie… Poszcząc, odmawiając nowennę do Ducha Świętego wzbogaconą o teksty z Pisma Świętego o Duchu Świętym, rozważaliśmy o Osobie Ducha Świętego i zanosiliśmy wspólne prośby o owocność tego sobotniego czuwania.

Ten długo oczekiwany wieczór najwcześniej, bo o godz.19.00 rozpoczęła grupa osób posługujących. Nasi bracia i siostry wraz z ks. Piotrem zgromadzili się w kaplicy zakonnej, przed Najświętszym Sakramentem, aby rozeznać jak Bóg chce przeprowadzić sobotnie spotkanie i aby dobrze przygotować się do służby.

O godzinie 20.30, pięknym śpiewem rozpoczęliśmy nasze wspólne oczekiwanie, a świątynia stała się na ten wieczór i noc, naszym Wieczernikiem.

 

 

Pierwsze pół godziny modlitw przeplatanych pieśniami otworzyło nasze serca na to, aby w inny niż zawsze sposób przeżyć apel maryjny, który był pierwszym bardzo ważnym etapem tego wieczoru. Pięknie prowadzone rozważania o życiu Maryi ukazały nam, jak w życiu tej Pokornej Służebnicy był obecny i działał Duch Święty. Rozważania zakończyła wspólna modlitwa różańcowa tajemnicy, jak Maryja wraz z uczniami oczekiwała na Pocieszyciela. Oddaliśmy hołd i dziękczynienie naszej Niebiańskiej Mamie i zaprosiliśmy Ją do naszej wspólnoty, aby i z nami była tak, jak wtedy z Apostołami.

 

 

W tak cudownym towarzystwie Maryi wysłuchaliśmy nauk ks. Piotra i zachęceni przez niego przekazywaliśmy sobie znak pokoju. Nie był to jednak taki zwykły, szybki gest skinienia głową czy uścisk dłoni najbliżej siedzącym osobom, ale jak wszystko tego wieczoru był to wyjątkowy „znak pokoju”, bo tworzyliśmy tego wieczoru wyjątkową wspólnotę. Na ten ważny gest mieliśmy więcej czasu niż podczas Eucharystii i zaczęło się przemierzanie Wieczernika z pragnieniem pojednania się i powitania z jak największą ilością braci i sióstr. To były ważne chwile, bo Pan Bóg dał poznanie, że wiele serc przełamało jakieś trudności z pojednaniem i w wielu sercach zagościł pokój.

 

 

I znowu pieśni pełne Ducha i radosne uwielbienie ubogacone o życzliwe spojrzenia i uśmiech do wszystkich dookoła. Niektórzy zmienili nawet miejsca, aby być bliżej innych i wspólnota bardziej się zacieśniła. Można było też odczuć, że modlitwa przebiega na głębszym poziomie duchowym, bo nie ma już zbędnych barier. Ten wyjątkowy znak pokoju okazał się kolejnym bardzo ważnym etapem wieczoru, bo zjednoczył nas mocniej ze sobą i zacieśnił więzi.

 

 

Potem pieśni i modlitwy uwielbienia, a później ks. Piotr dwukrotnie odczytał słowo do nas zgromadzonych tego wieczoru, a po osobistym rozważeniu usłyszanego słowa zaczęło się słuchanie świadectw tych, którzy chcieli podzielić się radością doświadczenia Boga w swoim życiu.

 

 

I w końcu sam Pan przyszedł do nas w postaci Eucharystii i zasiadł pośród nas. I każdy z nas zaproszony przez Pana Jezusa i oczekiwany przez Niego mógł podejść bardzo blisko do Niego na osobiste spotkanie, przechodząc pewną szczególną drogę. Początek tej drogi zaczynał się w tyle Wieczernika pod chórem. Później trzeba było przejść z zamkniętymi oczyma przez tunel utworzony z czerwonych flag. Czerwony materiał flag był jak zasłona przez którą przechodził każdy, kto chciał zbliżyć się do Ołtarza na którym był Pan Jezus. Ten tunel falujących czerwonych flag miał szczególne znaczenie i symbolizował Krew Pana Jezusa, przez którą mamy dostęp do Boga. Wszyscy, którzy przeszli symboliczną drogę we Krwi Pana mogli stanąć przed tronem Jezusa do którego za rękę podprowadzali inni bracia i siostry ubrani na biało. Droga prowadząca do Jezusa w towarzystwie braci i sióstr, począwszy od tych, którzy modlili się za nas, przez tych którzy pomagali iść przez tunel z flag, aż po tych którzy towarzyszyli przy spotkaniu z Panem też miała symboliczne znaczenie.  Do nieba nie idziemy samotnie, ale na naszej drodze musimy prowadzić ze sobą innych, a czasami to inni nam pomagają iść.

 

 

Kiedy wszyscy zgromadzeni oddali hołd i siebie Panu Jezusowi przed Jego tronem, to w radosnej procesji, grubo po północy, wyszliśmy w towarzystwie Pana Jezusa przed świątynię, aby prosić Go za mieszkańców naszego miasta. W czterech kierunkach miasta omadlała tych, którzy z różnych przyczyn pozostali w domach i nie mogli dzielić z nami naszej radości. Prosiliśmy Jezusa, aby wszystkim mieszkańcom Piły i okolic posłał Ducha Świętego, aby i oni mogli dostąpić tak wielkiej łaski jak my tej nocy.

 

 

Po powrocie do Wieczernika Pan Jezus pobłogosławił nam i zaprosił nas do najściślejszego zjednoczenia ze Sobą, na Eucharystię, która rozpoczęła się o godz. 1.15. Wigilia Zesłania Ducha Świętego zakończyła się, a rozpoczęła się pierwsza tej niedzieli Eucharystia, która była ostatnią i najpiękniejszą godziną spędzoną w Wieczerniku.

 

 

Wszystko tego wieczoru od początku do końca było wyjątkowe! Każdy z nas był tam osobiście zaproszony i pociągnięty szczególną łaską Bożą i każdy z nas został obficie obdarowany Duchem Świętym. Wierzę, że owoce jakie wydamy dzięki Duchowi Świętemu będą na większą chwałę Boga i ku pożytkowi naszych braci i sióstr, czyli Kościołowi Świętemu, którym wszyscy jesteśmy.

Dodaj komentarz