Egzorcysta: ”Adorujemy swoje cierpienie, a nie Jezusa na krzyżu”

O całkowite oddanie Chrystusowi, nawet swoich grzechów, apelował ks. Andrzej Finc podczas wielkopiątkowej liturgii adoracji krzyża.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Wieczornemu nabożeństwu przewodniczył ks. Piotr Pączkowski. To on, wraz z diakonem, na rozpoczęcie liturgii leżał krzyżem na posadce kościoła.

Homilię po odśpiewanej męce Pańskiej wygłosił ks. Andrzej Finc, egzorcysta. Przypomniał on odwieczną prawdę, że przyczyną cierpienia jest grzech. Receptą jest oddanie wszystkiego Jezusowi.

— Jezusa zabił mój i twój grzech. Ale On, kiedy jest najbardziej raniony pokazuje swoją Miłość. Jeżeli ktoś z was poważnie zgrzeszył, to Jezus bierze ten grzech na siebie! Jeśli ktoś zdradził żonę, to tak jakby Chrystus zdradził żonę. Jeśli ktoś kogoś zabił, to Jezus bierze na siebie to zabójstwo i tak naprawdę On zabił. Jeśli oglądałeś pornografię, to właściwie Jezus oglądał pornografię. Wszystkie grzechy są Jezusem Chrystusem. To właśnie znaczy, że On się stał dla nas grzechem, żebyśmy my żyli — mówił ks. Andrzej.

Dodał też, że Jezus woła z krzyża do każdego człowieka: „Pragnę, oddaj mi swój grzech”

— Jezus chce, żebyśmy żyli w ogromnej radości, pokoju i miłości. Dlatego prosi: „Oddaj mi swój grzech, który jest częścią twojego krzyża”. Dlaczego tak uparcie przy nim trwamy? A miłość Boża jest szalona — głosił egzorcysta.

Odnosząc się do wielkopiątkowej liturgii, prosił, aby podczas adoracji krzyża popatrzeć na Niego i pomyśleć, że On nikogo nie odrzuca.

— Tak mało adorujemy Jezusa na krzyżu, a często adorujemy swoje cierpienia i bóle. Ale Kościół zaprasza do uwielbienia Jezusa, który leczy rany! Im bardziej adorujemy Chrystusa, tym bardziej odczujemy, że nasze serce jest leczone — prosił kapłan.

[span style=”font-size:13px;color:grey”]Posłuchaj całego kazania ks. Andrzej Finca:[/span]

W trakcie adoracji krzyża do ucałowania Ukrzyżowanego podeszły tłumy! Podobnie jaki i do Komunii świętej.

Tuż przed przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do Bożego Grobu, główny celebrans skierował wymowne pytania.

— Kim byłeś podczas wielkopiątkowej liturgii? Obrońcą czy oskarżycielem? Tym, który przeklina prześladowców czy im wybacza? Masz w kieszeni 30 srebrników czy chustę Weroniki? Umywasz ręce czy pomagasz nieść krzyż? Wołasz: „jeśli jesteś mesjaszem wybaw siebie” czy mówisz: „Jezu wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do królestwa”? Jesteś zwykłym zjadaczem chleba czy tym, co spożywa Chleb Aniołów? Kim będziesz? — pytał ks. Piotr Pączkowski.

[span style=”font-size:13px;color:grey”]©[/span]

[fancy_amp]

[button size=”large” link=”https://onedrive.live.com/redir?resid=BA04DAFE67746A8E!8266&authkey=!AJ5aOfFCSgA5gdM&ithint=folder%2cJPG” target=”blank” align=”center” variation=”yellow”]Zobacz galerię zdjęć[/button]