”Ludzi napędza dziś ideologia postępu, a nie Bóg”

— Aby zobaczyć Miłosierdzie, trzeba zerwać z zachowaniem idioty, uwolnić się od cywilizacji śmierci — głosił inspektor na wielkoczwartkowej Eucharystii.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczęliśmy obchody Triduum Paschalnego. Przy ołtarzu zgromadziło się aż czternastu kapłanów z dwóch wspólnot zakonnych: parafialnej, pw. Świętej Rodziny i inspektorialnej pw. św. Wojciecha.

Uroczystej mszy przewodniczył wikariusz inspektora (a od grudnia 2015 r. inspektor nominat inspektorii wrocławskiej) ks. Jarosław Pizoń. Homilię wygłosił pilski inspektor ks. Marek Chmielewski.

Inspektor zadał pytanie, czy przypadkiem nie jest tak, że tylko mówimy, że kochamy.

— Wielkoczwartkowy wieczór daje odpowiedź na to pytanie. Bo Bóg nie tylko mówi, że nas kocha, ale staje się jednym z nas. Obmywa ludzkie stopy, aby jasne było to, że nie szlachetne urodzenie, nie majątek, nie siła wojska, nie partie polityczne dają zbawienie. Bóg zrobił to, żeby człowiek nie pomylił zbawienia z rzeczami, możliwościami, koniunkturą, układami — głosił ks. Chmielewski.

Miłość i kochanie to słowa, które często pojawiały się w kazaniu.

— Jak się wyleczyć z udawania miłości? Musimy zapatrzyć się w Boga i uczyć się miłości za darmo, miłości mimo zdrady, miłości wbrew zaprzaństwu. W tym Roku Miłosierdzia musimy spotkać się z Miłosierdziem Boga, które klęka przed człowiekiem, aby mu umyć nogi — mówił.

Apelował aby Bóg ponownie stał się Bogiem w naszym życiu, a ludzie stali się braćmi. Zauważył, że bardzo często współczesnemu człowiekowi grozi duchowy autyzm.

— Widzi wówczas tylko siebie. Człowieka chorego na autyzm duchowy usypia przekonanie, że wszystko ma. Nie kocha. Aby zobaczyć Miłosierdzie Boże w białym Chlebie na ołtarzu, trzeba zerwać z zachowaniami idioty! Jak często tak się zachowujemy? Nie zauważamy przyczyn skutków, działamy nielogicznie. Ludzi napędza dziś ideologia postępu. Ma się coś dziać, być fajnie, adrenalina. Nie tradycja, stałość wartości. Musimy uwolnić się od cywilizacji śmierci. Niszczymy wszystko! — dosadnie zauważył ks. Chmielewski.

Z drążącym głosem prosił o modlitwę za salezjanina porwanego przez islamistów, który ma być ukrzyżowany w Wielki Piątek.

— Niech wyrazem wiary w miłosierdzie Boga będzie nasza modlitwa za naszego współbrata, za jego bliskich, za salezjanów, za oprawców też. Tej nocy paschalnej Pan przejdzie przez Egipt, przejdzie przez Piłę. Oznaczmy domy wierzących. Niech ich progi będą zachlapane wodą z mycia nóg bliźnich, a z okien promieniuje światło Eucharystii, zaniesione w monstrancji naszych serc. Pozwólmy prowadzić się Barankowi — tymi słowami zakończył ks. inspektor kazanie.

[span style=”font-size:13px;color:grey”]Posłuchaj całego kazania:[/span]

Po kazaniu nadszedł czas na mandatum, czyli tradycyjne obmycie nóg dwunastu osobom, na wzór Chrystusowego gestu. Pomimo, że papież Franciszek zezwolił od tego roku na uczestniczenie w tym obrzędzie także kobietom, to w naszej parafii, decyzją Rady Wspólnoty Wychowawczo-Duszpasterskiej, pozostano przy obmyciu nóg dwunastu mężczyznom.

Jako że w Wielki Czwartek wspominane jest także ustanowienie kapłaństwa, przedstawiciele parafii złożyli obecnym salezjanom serdeczne życzenia. Każdy z księży otrzymał róże od ministrantów.

Msza Wieczerzy Pańskiej zakończyła się przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do ciemnicy. Czuwanie przy niej trwało do 23., prowadzone przez wspólnotę „Nazaret” Odnowy w Duchu Świętym.

[span style=”font-size:13px;color:grey”]©[/span]

[fancy_amp]

[button size=”large” link=”https://onedrive.live.com/redir?resid=BA04DAFE67746A8E!8177&authkey=!AMFCnZEHxYRhusM&ithint=folder%2cJPG” target=”blank” align=”center” variation=”yellow”]Zobacz galerię zdjęć[/button]