Oficjalna strona internetowa salezjańskiej parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętej Rodziny w Pile

”Dziw, że w ruinach tyle istot żywych mieszka”

Ruiny Piły Piła Po Wojnie Zdjęcie

”Dziw, że w ruinach tyle istot żywych mieszka”

Dokładnie 70 lat temu pamiętną mszą w „Świętej Rodzinie” rozpoczęła się religijna, powojenna historia miasta. Oto nigdzie nie publikowane wspomnienie o. Jerzego Rumaka OFMCap.

Ponad ćwierć wieku po zakończeniu II wojny światowej pierwszy kapucyn na naszych terenach napisał książkę pod tytułem „Wspomnienia Pilskie”. Jest to unikalny zapis powojennego życia miasta i kształtowania się duszpasterstwa.

Książki właściwie nie można już nigdzie dostać. Udało nam się zrobić reprint wydania i jest ono dostępne w parafialnej bibliotece Świętej Rodziny».

Tak ks. Jerzy Rumak wspomina pierwszą, powojenną mszę w Pile:

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (1)

Piła! Miasto staropolskie, do chwili rozbiorów przez długie wieki należące do województwa i do archidiecezji poznańskiej. Nic jednak oprócz kościoła św. Jana (obecnie spalonego) z jednej strony i domu Staszica (w ruinie) z drugiej strony Głdy nie pozostało co by o tej polskości świadczyć chciało. Zresztą nie miało co świadczyć. Piła nie była miastem obronnym, nie posiadała twierdzy ani żadnego zamku.

Do chwili okupacji pruskiej była małą mieściną, prawie osadą. Za czasów Rzeczypospolitej życie rozwijało i koncentrowało się w nadgranicznych miastach w Wałczu i w Chojnicach. Tam były kolegia jezuickie. Piła wówczas zostaje w cieniu i ro śnie dopiero od Fryderyka ale już jako miasto pruskie. Skoro zaś po pierwszej wojnie światowej nie wróciła do Polski i stała się Grenzmark-Stadt, to bogacą ją nowe imponujące budowle niemieckie, teatr, szkoły, potężny szpital (aż 2000 łóżek), fabryki, banki, kościoły przeważnie protestanckie, jak również lotnisko. Poza tym Piła jest ważnym węzłem kolejowym.

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (2)

Front drugiej wojny to 70-ciotysięczne i rozlegle miasto zamienił w ruinę, w miejsce śmierci i ciszy grobowej. W 80 procentach wszystko legło w gruzach. Prócz stacji kolejowej (trzykrotnie podpalanej), osiedla kolejowego i odległej dzielnicy Elisenau oraz jeszcze dalszego osiedla pod lasem w stronę dawnej granicy polskiej nic nie pozostało.

Mosty na Gwdzie poza jednym dla pojazdów i kolejowym wysadzone. Dzień w dzień pożary niszczą w dalszym ciągu resztę pozostałych całych budynków. Jakaś ręka zbrodnicza stale je podpala.

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (3)

Stosy gruzów sięgają do pierwszych pięter wypalonych domów, tamują przejścia i utrudniają orientację. Ileż to razy zabłądziło się w inną dzielnicę lub wlazło się w dziurę bez wyjścia. Z piwnic zawalonych cuchnie zgnilizną i trupem. Chodzi się z chusteczką przy nosie i usta zatyka ręką.

Żywej duszy nie spotkasz, aż tu nagle z gruzów wyłazi i zjawia się przede mną sołdat. Serce mi przestaje bić i staję jak wryty. Szybka orientacja. Robię przed sobą potężny i majestatyczny krzyż dłonią. I biedny człowieczyna w szarym mundurze dostaje takiego samego stracha co i ja. Pierwszy raz w życiu ujrzał widmo w szacie mnicha i kryje się z powrotem w najbliższych gruzach. Jesteśmy obydwa, on i ja, ocaleni. Co za czasy! Zgliszcza i gruzy, i człowiek człowieka unika…

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (4)

Piątego maja 1945 r. Jest sobota, pierwsza sobota majowa i maryjna. Dobra zapowiedź. Pod znakiem Maryi wszystko pójdzie dobrze. Zaraz zobaczymy Jej błogosławieństwo.

W Pile, w obecnym gmachu Szkoły Milicyjnej wyjątkowo ocalałym od pożaru mieszczą się przejściowo urzędy wojew. szczecińskiego. Masa urzędników i sekretarek, ludzie starej daty, z centralnej Polski przeważnie ze zniszczonej Warszawy.

Zjawienie się pierwszego polskiego księdza zrobiło furorę, bo już drugi miesiąc tu ludzie tkwią a żaden kościół nieczynny. Z biur zaraz pozlatywały się panie i malują plakaty: jutro o godz. 10 pierwsze nabożeństwo w Pile.

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (5)

Rzeczywiście w niedzielę 6 maja zebrało się u św. Rodziny pół kościoła narodu. Dziw, że w ruinach tyle żywych istot mieszka. W czasie mszy uderzyła pod sklepienie świątyni pieśń «Serdeczna Matko…, zlituj się, zlituj, niech się nie tułamy». Pierwszy raz pieśń polska. Chociaż może nie. Jeśli Niemcy, administrator apost. Ks. Kaller i Ks. prałat Hartz pisali swe listy pasterskie również i po polsku, to chyba nie tylko dla Polaków mieszkających w Złotowskiem lecz tak że dla tych w Pile, gdzie był polski kościół św. Jana pamiętający jeszcze naszych królów. A więc Polacy pilscy do ostatka słuchali po polsku słowa Bożego, modlili się po polsku i śpiewać musieli też po polsku, może tak że «Serdeczna Matko».

Nie zapominajmy, że Piła z wyjątkiem ostatnich dwudziestu lat zawsze należała do archidiecezji poznańskiej, a więc polskość musiała przynajmniej w kościele być zachowana. Jeśli w tej chwili śpiewamy po polsku, to nawiązujemy tylko do niedawnej tradycji.

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (6)

Na wspomnienie w kazaniu moim Warszawy nie było nikogo kto by nie płakał. Czyż to miasto w ruinach i ta świątynia pilska na pół zniszczona nie przypominała im spalonej Stolicy?

Do mszy służyli oficerowie AK. Po nabożeństwie zjawiło się w zakrystii z dziesięciu świeżo mianowanych starostów, którzy jako «Pełnomocnicy Rządu » w najbliższych dniach mieli objąć placówki na Pomorzu. Każdy wymieniał nazwy nieznanych mi dotąd miast i prosił: niech ksiądz jedzie ze mną!

Byłem wzruszony i pocieszałem ich: troić się nie mogę, ale ja wam z Krakowa sprowadzę młodych gorliwych ojców, jedźcie z Bogiem!

Piła po II Wojnie Światowej Ruiny miasta gruzy Piły zdjęcia wojna (7)

Taki był wówczas głód kapłana polskiego. I ten głód jeszcze długo trwał, nawet po utworzeniu się parafii. W każdym przejawie życia publicznego wtenczas duszpasterz musi z obowiązku brać udział, bez niego nic się nie dzieje. Ten głód kapłana daje się odczuć wszędzie w tym czasie.

Kler w tych stronach został wymordowany podczas wojny. Na żadną więc pomoc z sąsiednich diecezji gnieźnieńskiej czy poznańskiej Piła w obecnej sytuacji nie mogła liczyć. Czuję, że jestem tu potrzebny i cieszę się, że wola Boża mnie tu sprowadziła.

Zdjęcia autorstwa Romana Zaranka pochodzą z książki „Piła na fotografiach Romana Zaranka” M. Fijałkowskiego.

  1. Elżbieta Rejman
    Elżbieta Rejman27 maja 2015

    Proszę o nawrócenie syna i córki .

W ostatnim czasie odeszli do wieczności:

Więcej pogrzebów z naszej parafii znajdziesz na specjalnym kanale na Twitterze: @Pogrzeby»