Żołnierze Wyklęci są nadal wyklinani przez polskie władze

Do takiego wniosku doszedł Kajetan Rajski, autor książki „Wilczęta. Rozmowy z dziećmi Żołnierzy Wyklętych”, który był gościem piątego dnia III Pilskich Dni Żołnierzy Wyklętych.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Dwudziestoletni student prawa UJ, pisarz i publicysta w wyczerpujący sposób opowiadał o swojej publikacji, a także wyklinaniu w dzisiejszej Polsce Żołnierzy Wyklętych oraz ich rodzin.

— Tragedią państwa Polskiego po 25 latach rzekomej wolności jest fakt, że władze państwa nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa dzieciom Żołnierzy Wyklętych. One nadal, po tylu latach, boją się — mówił Kajetan Rajski. Takie wnioski wyciągnął podczas zbierania materiałów do pierwszego tomu „Wilcząt”.

Wyjaśnił także, dlaczego w tytule swojej książki użył sformułowania „wyklęci”, a nie np. „niezłomni”.

— Toczy się dyskusja, czy Żołnierzy Wyklętych należy nadal nazywać »wyklętymi«. Byli wyklętymi przez cały okres PRL-u – to nie podlega dyskusji. Ale co po ’89? Na „Łączce” nadal nie doszło do trzeciego etapu prac ekshumacyjnych, nie ma stosownych projektów ustaw, a żołnierze podziemia przez rząd polski, chociaż skłaniałbym się do sformułowania rząd warszawski, cały czas są traktowani jak bandyci — dosadnie zaznaczył Rajski.

Więcej przykładów wyklinania Żołnierzy Wyklętych usłyszycie w nagraniu ze spotkania. Polecamy:

[fancy_amp]

[button size=”large” link=”http://1drv.ms/1B27Rzo” target=”blank” align=”center” variation=”yellow”]Zobacz galerię zdjęć[/button]