”Nie możemy zamienić Święta Niepodległości w zwykłą imprezę”

— Dziedzictwo święta 11 listopada rozumie każdy, dla kogo słowo naród i Ojczyzna są wartościami czytelnymi i niepodważalnymi — słychać było na kazaniu podczas mszy za Ojczyznę w tegoroczne Święto Niepodległości.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”tahoma”]

Powiatowe obchody 96. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę miały punkt kulminacyjny w naszym kościele. O godz. 14. przy licznym udziale władz i wiernych odbyła się msza święta za Ojczyznę oraz o dar nieba dla Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i ich współpracowników.

Eucharystii przewodniczył ks. Stanisław Oracz, dziekan Piły, a kazanie wygłosił ks. infułat Dariusz Jastrząb, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Pile.

Podczas homilii ks. Jastrząb skupił się na trzech ważnych słowach: Ojczyzna, naród i patriotyzm.

— Świętowanie 11 listopada to oddanie czci przodkom, których ojcowizny nie wolno nam roztrwonić, gdyż kosztowała ona krew. W 1918 roku rozumieli dobrze, że nie można rozmienić na drobne tego, co tak drogo kosztowało. Dziś musimy zadbać o teraźniejszość. Jeśli tego nie zrobimy, to zamienimy to święto w zwykłą fetę, która niczemu nie służy — mówił.

Dosadnie zaznaczył także to, że nasza teraźniejszość decyduje o przyszłości kolejnych pokoleń Polaków.

— Najświętsza Rzeczpospolita nie chce być ponownie roztrwoniona i sprzedana! To od nas – dziedziczących ojcowiznę – zależy czy zachowamy nasz skarb państwowości, kultury, obyczajów, tradycji, historii. Nie możemy tego skarbu rozmienić na drobniaki: na wizję państwa rozwałęsanego, bez celu i bez kręgosłupa moralnego — zaznaczył ks. Jastrząb.

Przestrzegał także przed zmarnowaniem dziedzictwa naszych ojców.

— Nie możemy zaprzepaścić tożsamości narodowej przez to, że nam się wkrada choroba zimnych sumień, zimnych serc, wirujących wokół własnego »ja«, spopielałych ludzkich sumień, negujących prawo naturalne, gdzie zdroworozsądkowo każdy zwykły człowiek na ziemi potrafi rozróżnić własną płeć. Gwarantem zachowania tego, co jest najcenniejsze dla nas wierzących jest Jezus Chrystus — wybrzmiewało dosadnie w murach naszej świątyni.

Na zakończenie kazania, ksiądz infułat zebrał gromkie brawa. Warto posłuchać całego kazania:

Głęboką wymowę miała także modlitwa wiernych, w której to modliliśmy się „za naród polski, uwiedziony obietnicami demokracji, bezkrytyczny wobec polityków, łamiących prawo i poddający się kłamstwom i manipulacjom usłużnych mediów, a przez to podzielony, pogardzany, bezsilny wobec układów możnych tego świata i potęgi pieniądza, by zdobył się na narodowy rachunek sumienia i przeprosił Matkę Ojczyznę za grzechy wobec niej popełnione”.

Jedno z wezwań dotyczyło także „budowniczych nowoczesnej Polski, którym ciąży polskość i patriotyzm, a swój triumfalny szlak rozpoczęli od ustawienia gejowskiej tęczy na pl. Zbawiciela i usunięcia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego, którzy brutalnie traktują manifestujących radość z odzyskanej niepodległości, niszczą rodzinę i deprawują młode pokolenie, by Pan oświecił ich umysły”.

W kontekście zbliżających się wyborów samorządowych, modliliśmy się także za lokalne władze, „które w trudzie upiększania miasta zapominają, iż największym jego pięknem i skarbem jest dobrze wychowany i wykształcony człowiek, oddający swój umysł, serce i ręce na pomnażanie dobra wspólnego”.

— Módlmy się byśmy rozważyli komu, w zbliżających się wyborach samorządowych, oddamy swój głos, pewni, że nie zadłużą nas bardziej i nie spowodują dalszej emigracji zarobkowej i powolnego umierania miasta — czytała modlitwę przewodnicząca Żywego Różańca przy naszej parafii.

Po mszy świętej uroczysty pochód, modląc się za Polskę i Piłę, przeszedł na pl. Zwycięstwa. Tam – tradycyjnie – pod pomnikiem Tysiąclecia delegacje składały wiązanki.

[button size=”large” align=”center” target=”blank” variation=”yellow” link=”http://1drv.ms/1xAWgpI”]ZOBACZ ZDJĘCIA[/button]