Nie udało im się zniszczyć ks. Popiełuszki. Ponieśliśmy jego testament!

Relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki zagościły w naszej parafii. W minioną niedzielę odbyło się uroczyste ich wprowadzenie.

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”tahoma”]

Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” Okręgu Pilskiego, z przewodniczącym związku Adamem Dopierałą na czele, na mszy o godz. 11. wnieśli relikwiarz z kapsułą, w której znajdują się relikwie ex ossibus błogosławionego męczennika okresu PRL.

— Przesłanie ks. Jerzego Popiełuszki cały czas trwa. Ksiądz Jerzy – kapelan „Solidarności” – jest także patronem tej solidarności międzyludzkiej. Tam gdzie brakuje współpracy, trzeba nam przywoływać orędownictwa ks. Popiełuszki — mówił na rozpoczęcie mszy ks. Zbigniew Hul, proboszcz.

W zeszłą niedzielę przypadała także 30. rocznica zamordowania ks. Jerzego. Przez cały dzień kazania głosił historyk z archiwum salezjańskiego, ks. dr Jarosław Wąsowicz.

— Parafia została w szczególny sposób wyróżniona i obdarowana relikwiami bł. ks. Popiełuszki. Kiedy przywołujemy jego postać, moglibyśmy bardzo długo wymieniać wiele momentów z bardzo krótkiego jego życia — mówił na kazaniu ks. Wąsowicz.

Historyk przywołał trzy wątki z życia Popiełuszki. Najpierw odniósł się do jego rodzinnego środowiska, później opowiedział o jego pracy jako kapelan „Solidarności”.

— Do końca swojego życia poświęcił niemalże wszystkie chwile tym ludziom, którzy z odwagą zaczęli głośno mówić, że chcą Boga w szkołach, zakładach pracy, przestrzeni publicznej. Ujmował się za ludźmi prześladowanymi, aresztowanymi w czasie stanu wojennego, zajmował się biednymi rodzinami — wyliczał zasługi ks. Jerzego.

Podziękował także licznie zgromadzonej „Solidarności” oraz pocztom sztandarowym związków zawodowych.

— Ks. Jerzy pozostał wierny „Solidarności”, ale i „Solidarność” jest mu wierna do dzisiaj. Bo kiedy ks. Jerzego już nie ma, oni starają się zło dobrem zwyciężać, wybaczać i żyć tym wielkim duchowym testamentem ks. Popiełuszki. Dziękujemy Wam za tę obecność! To jest świadectwo wierności Kościołowi. „Solidarność” nigdy Kościoła nie zdradziła. Wielu ludzi zdradziło „Solidarność”, ale ci wierni pozostali przy Panu Bogu — dziękował ks. Wąsowicz.

Przypomniał także o znamiennej roli kościoła Świętej Rodziny w czasach PRLu.

— Tak jak parafia żoliborska, tak i nasza była miejscem, gdzie ludzie „Solidarności” spotykali się. Gdzie czuli się wolni, gdzie się ukrywali w stanie wojennym. A były proboszcz tej parafii – ks. Stanisław Styrna – to przecież dzielny kapłan, który stawał w obronie tych, którzy byli krzywdzeni przez system, państwo i urząd bezpieczeństwa. Dziś, kiedy ks. Jerzy staje pośród nas w postaci relikwii, chcemy Bogu dziękować za odważnych ludzi i kapłanów oraz uczyć się miłości do Boga i Ojczyzny — mówił.

Ostatnim wątkiem, który poruszył ks. Jarosław Wąsowicz, było prześladowanie ks. Jerzego, które zaczęło się już od czasów kleryckich.

— Jak wiele on musiał wycierpieć! Jak bardzo nienawidzili go słudzy zła! Jerzy Urban pisał o seansach nienawiści – jak określał msze za Ojczyznę. Mówił o politykierze Popiełuszce, o tym że miał kochankę i wiele innych bzdur. To wszystko ten młody kapłan musiał znieść. Ale nie udało im się go zniszczyć! Do dziś niesiemy jego testament dla przyszłych pokoleń! — wołał ks. Wąsowicz o duchowe dziedzictwo ks. Popiełuszki.

Całe kazanie można posłuchać poniżej:

Po mszy wierni mogli ucałować relikwie bł. ks. Jerzego.

Chcemy serdecznie podziękować osobom, które złożyły ofiarę na nowy relikwiarz dla ks. Jerzego Popiełuszki. Bóg zapłać! — Salezjanie księdza Bosko.

[button size=”large” align=”center” target=”blank” variation=”yellow” link=”http://1drv.ms/10dsRWr”]ZOBACZ ZDJĘCIA[/button]