Księża na boisku! Ruszyła Liga Salezjańska

Salezjanie z Piły triumfowali po wygranym meczu piłki halowej na rozpoczęcie sezonu 2014/1015 Ligi Salezjańskiej. Jeden z naszych księży – ks. Piotr Pączkowski – został królem strzelców!

[fblike layout=”box_count” send=”true” action=”like” font=”verdana” colorscheme=”light”]

Mecz odbył się w poniedziałek 29 września w Pile. Organizatorami byli współbracia z salezjańskiej szkoły podstawowej w Pile – ks. Krzysztof Nestoruk i ks. Sebastian Połoński. W zmaganiach na boisku tym razem najlepsza okazała się drużyna z Piły i Bydgoszczy. Dzięki zwycięstwu zdobyła puchar przechodni, którego będzie bronić podczas kolejnych rozgrywek.

Bardzo liczna była delegacja współbraci pilskich, którzy przybyli kibicować. Niektórzy zabrali mini „wuwuzele”, aby atmosfera na boisku i trybunach nie ostygła. To tak, aby było zgodnie z zasadą „Boisko żywe, diabeł martwy”.

Kolejny sparing odbędzie się w Główczycach, 21 listopada na godz. 19:30. Emocje gwarantowane.

„Wieczysty turniej o puchar księdza Bosko” został wznowiony po wakacyjnej przerwie. Inicjatywa salezjanów Inspektorii św. Wojciecha trwa niemalże jedenaście lat. Duchowi synowie księdza Bosko zjeżdżają się kilka razy w roku w różnych miejscach prowincji zakonnej, aby budować wspólnotę w kilku wymiarach.

Pierwsza część tych spotkań ma miejsce na boisku, a dokładniej na hali sportowej. Salezjanie grają w piłkę. Początkowo były tylko dwie drużyny, ale z upływem czasu zainteresowanie współbraci tym wydarzeniem ciągle wzrasta, więc od kilku lat zawiązały się już trzy zespoły.

Podział drużyn nie jest oczywiście przypadkowy. Szczecin i okolice to jeden zespół, „Pomorze”, czyli współbracia, którzy pracują w takich placówkach, jak: Gdańsk, Rumia, Główczyce, Słupsk to drugi zespół, i tzw. „reszta świata”, która tym razem została stworzona przez salezjanów pracujących w Pile i Bydgoszczy.

Oczywiście wydarzenie to nie gromadzi tylko piłkarzy. Wielu współbraci przyjeżdża, aby wspierać „swoich”, kibicować, razem się pomodlić. Najstarszy salezjanin, który był prawie na wszystkich zjazdach ma 85 lat. Oprócz salezjanów na hali zawsze pojawia się jakaś grupa młodzieży, parafian miejsca, gdzie akurat są rozgrywki. Jeśli ktoś z młodzieży chciałby wziąć udział w tych rozgrywkach – zapraszamy – jest tylko jeden warunek – trzeba zostać salezjaninem.

Drugim punktem w programie, trwającym zwykle krócej, jest spotkanie braterskie współbraci. Można wtedy podsumować osiągnięcia z boiska, podzielić się doświadczeniem pracy, wymienić pomysłami i oczywiście stworzyć wspólnotę – czyli podstawową komórkę, w jakiej każdy salezjanin pracuje.

%d bloggers like this: