Oficjalna strona internetowa salezjańskiej parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Świętej Rodziny w Pile

Staszic ‐ hojny skąpiec i ksiądz, który nie był kapłanem

Kościelne Dzieje Piły Inauguracja O Stanisławie Staszicu

Staszic ‐ hojny skąpiec i ksiądz, który nie był kapłanem

Za nami pierwszy wykład z nowej edycji Kościelnych Dziejów Piły. Nie był to suchy referat – we wtorek można było się dowiedzieć wielu ciekawostek z życia i działalności najwybitniejszego pilanina.

Pierwszy wykład z nowej serii wygłosił dyrektor Muzeum Stanisława Staszica Józef Olejniczak, który „jest strażnikiem pamięci o ks. Staszicu”. W sali św. Jana Bosko zgromadziło się ok. 30 osób.

— Bardzo się cieszę, że wciąż wśród nas jest wielu miłośników historii Piły. Pojawia się wiele ciekawych wątków i tematów z religijnego życia miasta, dzięki którym możemy już drugi rok kontynuować nasz cykl — mówił we wstępie moderator cyklu, ks. Jarosław Wąsowicz.

Pierwszy wykład zatytułowany był „życie i działalność Stanisława Staszica”.

— W 1926 roku, a obchodzono wtedy setną rocznicę śmierci Staszica, niejaki Karol Bogdanowicz, geolog, pisząc o wybitnym pilaninie napisał: „szczęśliwy to naród, który w przełomowych epokach swojego życia ma wśród siebie umysły silne i jasne, które są nie tylko sterem swojego pokolenia, lecz i pochodnią dla następnych”. Biorę te słowa jako motto mojego wykładu i będę starał się pokazać, że są prawdziwe — tymi słowami Józef Olejniczak rozpoczął wykład.

Prelegent podzielił swój referat na kilka tematycznych działów. Najpierw opowiadał o jego dzieciństwie i rodzinie, później mówił o jego działalności publicznej, zaangażowaniu w rozwój nauki, zamiłowaniu do geologii oraz o jego dobroczynności (o której dowiedziano się dopiero po śmierci Staszica; wcześniej określano go jako skąpca, ponieważ nie afiszował się ze swoimi datkami).

Spora część wykładu poświęcona była kapłaństwu Staszica.

— Z całą pewnością Staszic był księdzem, przyjmując niższe święcenia kapłańskie. Natomiast nie znamy dokumentu, który poświadczyłby, że Staszic przyjął wyższe święcenia kapłańskie (i mógłby odprawiać mszę świętą). Czyli był księdzem, ale nie był jednak kapłanem, szafarzem Eucharystii i sakramentów. Staszic prowadził życie człowieka świeckiego. Nie był przywiązany do żadnej parafii, mimo, że iż miał urząd kanclerza kolegiaty w Szamotułach, a później przez pewien czas był proboszczem w Turobinie — tłumaczył Olejniczak.

Na temat kapłaństwa Staszica po wykładzie wywiązała się burzliwa dyskusja. Warto poniżej przesłuchać całego wykładu, jak i dyskusji:


Zobacz galerię zdjęć

W ostatnim czasie odeszli do wieczności:

Więcej pogrzebów z naszej parafii znajdziesz na specjalnym kanale na Twitterze: @Pogrzeby»