Był św. Mikołaj. Taki prawdziwy

Dzieci, których nie przestraszył orkan i były na porannych roratach, mogły spotkać wyjątkowego gościa – świętego Mikołaja. Nasz święty różnił się on diametralnie od poprzebieranych krasnali, które można spotkać m.in. w marketach.

Podczas kazania w prezbiterium pojawił się św. Mikołaj. Mimo, że był ubrany w stój biskupa: miał mitrę i pastorał – dzieci bez problemu odgadły kim jest. I choć przy pytaniu, kogo święty jest patronem padały różne odpowiedzi takie jak, że św. Mikołaj jest patronem św. Mikołaja lub patron prezentów, to jednak dzieci wiedziały, że święty biskup nie mieszka w Laponii. Padła prawidłowa odpowiedź, że św. Mikołaj był ordynariuszem Miry, leżącej dziś w granicach Turcji. Widać, że czerwone krasnale z marketów nie wypaczyły do końca prawdziwego obrazu biskupa z Miry.

Co zatem dzisiaj wiemy o prawdziwym św. Mikołaju? Prawie nic. Tylko tyle, że przynosi prezenty. Ale św. Mikołaj nie przynosił prezentów grzecznym dzieciom. Mikołaj pomagał ludziom w potrzebie i czynił to zawsze ochoczo i anonimowo. Bez rozgłosu.

Urodził się bardzo dawno temu, około 270 roku, w mieście Patara, w Azji Mniejszej, w regionie Anatolii w dzisiejszej Turcji. Był jedynakiem. Rodziców miał zamożnych. Stare podanie opowiada, że Mikołaj już jako noworodek bez niczyjej pomocy stanął wyprostowany na własnych nogach, przez co wprawił w zdumienie rodziców. Gdy był młodzieńcem, ojciec oddał go pod opiekę nauczyciela.

Dziwny to był jedynak. Nie snob. Nie egoista. Hagiografowie opowiadają, że od najmłodszych lat wyróżniał się dobrym sercem. Gdy zmarli jego rodzice, chętnie dzielił się odziedziczonym majątkiem z ubogimi i potrzebującymi. Dante w „Boskiej Komedii” wspomina o skrycie podrzuconych przez Mikołaja pieniądzach trzem córkom zubożałego szlachcica, przez co umożliwił im zamążpójście.

Metody, patriarcha Konstantynopola (842-846), opowiada o tym, jak niedługo przed wyborem na biskupa św. Mikołaj miał widzenie, w którym Zbawiciel wręczył mu Ewangelię, a Bogarodzica włożyła na jego ramiona biskupi paliusz. Zgodnie z relacją „Żywotu św. Mikołaja”, po podniesieniu do godności biskupiej, miał powiedzieć: „Ta posługa i ten urząd wymagają odmiennego podejścia, aby nie żyć już dłużej dla siebie, ale dla innych”.

[button size=”large” link=”http://sdrv.ms/1bLPlB0″ target=”blank”]Zobacz galerię zdjęć[/button]

Informacje o św. Mikołaju zaczerpnięte z:
portalu katolik.pl