Naprawiamy posadzkę kościoła

Naszemu kościołowi nie grozi już zawalenie. Trwają prace remontowe nad uszkodzoną posadzką.

W lutym tego roku pisaliśmy o poważnym architektonicznym problemie naszego kościoła, w którym to, w tylnej części, tuż przy konfesjonale z lewej strony, zapadła się posadzka.

Potwierdziły się przypuszczenia, że winę ponosi złe podłoże. Ponieważ wejście do kościoła, przy którym posadzka zaczęła osiadać, jest przez cały dzień otwarte, korzysta z niego najwięcej osób. A wnoszona woda pod butami wiernych, powodowała, że podkład nabierał wody. Skutkiem tego było to, że kilka milimetrów w ciągu roku kościół w tym miejscu osadzał się.

Wojewódzki konserwator zabytków wydał zgodę na prace i dziś po tym niebezpiecznym obniżeniu nie ma już śladu. Felerna cześć posadzki została zdjęta, a podkład został położony na nowo. To, jak nisko osiadł kościół, widać na dodatkowych elementach przy podstawie kolumn, podtrzymujących chóru. Co ciekawe prace remontowe, wykonuje ta sama firma, która w latach sześćdziesiątych naprawiała całą posadzkę w kościele.

– Po nagłośnieniu sprawy, zgłosili się do nas przedstawiciele firmy, która pracowała przy podłożu prawie pół wieku temu! – cieszy się ks. Janusz Zdolski sdb, wikariusz ze Świętej Rodziny.

Przy okazji wyrównywania poziomu kościoła, wymieniane są wszystkie pobite i uszkodzone płytki. Nowe nie różnią się praktycznie niczym od tych, które już są w kościele. Także są zabytkowe.

– Firma remontowa przez dwadzieścia lat trzymała takiego typu płytki, które pozyskała jako gruz innego miejsca. Kto by pomyślał, że po tylu latach takie „zabytki” będą służyły nam, w kościele – dodaje ks. Zdolski.

Na wymianę posadzki parafia nie otrzymała żadnego dofinansowania, ani z ministerstwa kultury, ani z urzędu marszałkowskiego.

– Wszystkie prace odbywają się dzięki ofiarności parafian. Co miesiąc zbieramy na ten cel tzw. „tace remontowo-budowlaną” – wyjaśnia ks. Zbigniew Hul sdb, proboszcz „Świętej Rodziny”.

Marzeniem proboszcza, jak i jego parafian, jest to, aby przywrócić wystrój i wnętrze świątyni do takiego wyglądu jaki był po oddaniu go do użytku wiernych. Jest ku temu okazja. W przyszłym roku zabytkowemu kościołowi „stuknie” sto lat, odkąd ukończono jego budowę.

– Jak to przy takim zabytku bywa, mimo naszej pieczołowitej opieki, zawsze będzie coś do naprawienia. A każdy remont niestety sporo kosztuje – przyznaje proboszcz Hul.

– Ale z Bożą pomocą i otwartością ludzi dobrej woli podołamy – dodaje z nadzieją.

Obchody 100-lecia kościoła salezjanie planują świętować w 2015 roku, ponieważ 6 grudnia 1915r. „Święta Rodzina” została poświęcona. Przed tą wielka rocznicą w planach jest także budowa zamykanych konfesjonałów, aby wiernym zapewnić intymność podczas sakramentu pokuty. Parafianie postulują także nad przywróceniem ciemnego, oryginalnego koloru ławkom.

[button size=”large” link=”http://sdrv.ms/1acEMDx” target=”blank”]Zobacz galerię zdjęć[/button]