Szedł Jezus ulicą…

Może  chwilę wcześniej szedłeś tą ulicą do pracy, spieszyłeś się do szkoły, jechałeś autobusem. Może byłeś w sklepie przy tej ulicy, może u fryzjera. Może widziałeś jak na tych pasach kogoś potrącił samochód, może na tej ulicy kogoś pobili. Na chwilę – kilka zwykłych, prostych, nieco dziurawych, pilskich ulic – zamieniło się w prawdziwą via dolorosa.

A to za sprawą Drogi Krzyżowej ulicami miasta, zorganizowanej, jak co roku (w ostatni piątek Wielkiego Postu), przez naszą parafię oraz św. St. Kostki. I chociaż nie było to misterium, nie było aktora grającego Chrystusa, to jednak wszyscy wiedzieli że przy krzyżu, niesionym przez różne stowarzyszenia, parafie, grupy, idzie razem z nami Chrystus. Idzie pilskimi ulicami i razem z nami zatrzymuje się na każdej stacji. Razem z nami. Jakże wymownie brzmiała pieśń: „Kiedy rady dać nie mogę i brak sił, by dalej iść, Ty Panie wychodzisz na MĄ drogę, a na Twych ramionach krzyż.”

Tak jak Chrystus przed męką zgromadził się z uczniami na Wieczerzy, tak my zgromadziliśmy się w kościele św. St. Kostki, by wraz z JE bp Pawłem Cieślikiem uczestniczyć w Eucharystii. Później znaną trasą przeszliśmy pod pomnik papieża Jana Pawła II, wsłuchując się w rozważania, prowadzone przez ks. Władysława Nowickiego.

[tip]Zobacz zdjęcia z Drogi Krzyżowej ulicami Piły[/tip]