Nowenna Niedziel do Beatyfikacji Jana Pawła II (tydzień VII)

Przeżywamy obecnie siódmy tydzień oczekiwania na beatyfikację Jana Pawła II. Temat Nowenny na bieżący tydzień to Totus Tuus” – fundamenty. Zapraszamy do rozważań modlitewnych podczas niedzielnego Apelu Jasnogórskiego o 21.00.

Temat do rozważań:
Totus Tuus” – fundamenty

Życiowa dewiza Karola Wojtyły, a później papieża Jana Pawła II, zawiera się w dwóch prostych słowach: „Totus Tuus”. Zaczerpnięte zostały one z pochodzącego z początku XVIII stulecia, a wydanego w 1843 roku Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta. Nim jednak Ojciec Święty sięgnął po tę niezwykłą książkę i wybrał frapujące motto swego życia, przygotował stosowny fundament pod rozwój wyjątkowego nabożeństwa maryjnego.

Młody Karol, wcześnie osierocony przez rodzicielkę, w osobie Najświętszej Maryi Panny znalazł swą matkę i opiekunkę. Ona uczyła go wrażliwości, łagodności i dobrości. Pierwszym szczególnym miejscem kontaktu z Maryją w oparciu o nabożeństwo wyniesione z domu rodzinnego był wadowicki kościół parafialny, w którym czczono wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To właśnie tam przed tym obrazem Karol modlił się rano, spiesząc do szkoły; zaglądał tam również wracając po odbytych lekcjach. Tak o tym sam wspominał: „Nabożeństwo do Matki Bożej w postaci tradycyjnej wyniosłem z domu rodzinnego i z parafii wadowickiej. W kościele parafialnym pamiętam boczną kaplicę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, do której rano przed lekcjami ciągnęli gimnazjaliści. Potem z kolei w godzinach popołudniowych, po zakończonych lekcjach, ten sam pochód uczniów szedł do kościoła na modlitwę” (Dar i tajemnica, s. 28).

Drugim miejscem jego żywego kontaktu z Matką Bożą był wadowicki klasztor karmelitów bosych. Tam młody Karol jeszcze w dzieciństwie przyjął święty szkaplerz, który nosił przez całe życie, wierząc w obietnice przekazane czcicielom Maryi. Tak o tym sam pisał: „W Wadowicach był Karmel, klasztor na Górce, czasem swojego powstania związany z postacią św. Rafała Kalinowskiego. Wadowiczanie licznie uczęszczali do tego klasztoru, a to oznaczało związanie się z tradycją karmelitańskiego szkaplerza. Ja też zapisałem się do szkaplerza, mając chyba 10 lat, i do dzisiaj ten szkaplerz noszę. Do karmelitów chodziło się także do spowiedzi. Tak więc zarówno kościół parafialny, jak i klasztor na Górce kształtował moją pobożność maryjną, jako chłopca, a później młodzieńca i gimnazjalisty, aż do egzaminu dojrzałości” (Dar i tajemnica, s. 28-29).

Trzeci element w duchowym fundamencie maryjnego nabożeństwa Karola Wojtyły związany był z sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej, dokąd przybywał już w dzieciństwie wraz ze swym ojcem. Sanktuarium kalwaryjskie stanowiło wymowną lekcję pobożności przyszłego papieża, ucząc go właściwego nabożeństwa do Świętej Bożej Rodzicielki, która prowadzi do Chrystusa. Tak o tym wspominał: „To jest tradycja pielgrzymek do sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, jednego z tych miejsc ściągających rzesze pielgrzymów, zwłaszcza z południowej Polski oraz z drugiej strony Karpat. To sanktuarium regionalne ma jeszcze jedną właściwość, mianowicie jest ono nie tylko maryjne, ale też i głęboko chrystocentryczne. Pielgrzymki zaś, które przybywają, w ciągu dni swego pobytu na Kalwarii przede wszystkim odbywają dróżki, a są one po prostu drogą krzyżową, na której człowiek odnajduje swoje miejsce przy Chrystusie poprzez Maryję. Ukrzyżowanie jest też najwyższym punktem topograficznym, który dominuje nad całą okolicą sanktuarium. Uroczysta procesja maryjna poprzedzająca uroczystość Wniebowzięcia to nic innego, jak wyraz wiary ludu chrześcijańskiego w szczególny udział Maryi w zmartwychwstaniu i chwale własnego Syna. Od najmłodszych lat maryjność wiązała się więc dla mnie ściśle z wątkiem chrystologicznym. W tym kierunku wychowywało mnie właśnie kalwaryjskie sanktuarium” (Przekroczyć próg nadziei, s. 158).

Gdy Karol Wojtyła zamieszkał w Krakowie na Dębni­kach, wszedł w krąg żywego różańca w salezjańskiej parafii, co wiązało się także z nabożeństwem do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Właśnie wtedy, gdy zastanawiał się nad swoją przyszłością, w tym samym czasie przeżywał duże trudności w realizacji nabożeństwa maryjnego: „Na Dębni­kach w okresie, w którym krystalizowała się sprawa mojego powołania kapłańskiego, a także pod wpływem osoby Jana Tyranowskiego, mój sposób pojmowania nabożeństwa do Matki Bożej uległ pewnej przebudowie. O ile dawniej byłem przekonany że Maryja prowadzi nas do Chrystusa, to w tym okresie zacząłem rozumieć, że również i Chrystus prowadzi nas do swojej Matki. Był taki moment, kiedy nawet poniekąd zakwestionowałem swoją pobożność maryjną, uważając, że posiada ona w sposób przesadny pierwszeństwo przed nabo­żeństwem do samego Chrystusa” (Dar i tajemnica, s. 29). I dopiero, jak sam wyznał, skuteczną pomocą dlań okazała się lektura Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Naj­świętszej Maryi Panny św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta, który stał się drogowskazem pobożności maryjnej i zainspirował go do wyboru życiowej dewizy: „Totus Tuus”.

Zakończmy nasze rozważanie przywołaniem słów Ojca Świętego Jana Pawła II wypowiedzianych w czasie homilii wygłoszonej w dwudziestą rocznicę jego pontyfikatu: „Drodzy bracia i siostry! […] Mamy dziękować Bogu za opatrznościo­wą troskę, z jaką nieustannie prowadzi i wspomaga swój lud na drogach historii; ja mam ponowić swoje tak […], zawie­rzając łasce Bożej; wy ze swej strony macie ofiarować Bogu postanowienie nieustannej modlitwy za papieża, aby mógł do końca wypełnić swoją misję. Z całego serca ponawiam zawierzenie mego życia i posługi Maryi Pannie, Matce Od­kupiciela i Matce Kościoła. Z synowskim oddaniem powta­rzam Jej: «Totus Tuus»! Amen”.

  • Modlitwa powszechna

Dziękujmy dobremu Bogu za Maryję, która uczy nas świętości. Przez Jej wstawiennictwo przedstawmy Ojcu Niebieskiemu prośby nasze i całego świata.

  1. Dziękujemy Ci, Ojcze, za sanktuaria maryjne ożywia­jące Kościół na całym świecie. Spraw, aby chrześcijanie nadal odnajdowali w nich ścieżki wiodące przez Maryję do Ciebie.
  2. Dziękujmy Ci, Ojcze, za opieką Matki Bożej nad ka­płanami. Spraw, aby jej macierzyńska miłość pomagała ka­płanom każdego dnia oddawać życie za owce.
  3. Dziękujemy Ci, Ojcze, za troskę Maryi o naszą Ojczy­znę. Spraw, aby Polacy szukali u niej rozwiązania problemów osobistych i społecznych.
  4. Dziękujemy Ci, Ojcze, za naszą Pocieszycielkę i Orę­downiczkę. Spraw, aby Matka miłosierdzia otoczyła płasz­czem swej opieki osierocone dzieci.
  5. Dziękujemy Ci, Ojcze, za Królową wszystkich świę­tych. Spraw, aby nasi bliscy zmarli, a zwłaszcza N., mogli wraz z Maryją cieszyć się niebem.
  6. Dziękujemy Ci, Ojcze, za Jana Pawła II, który uczy nas zawierzenia Maryi. Spraw, abyśmy i my powtarzali jego słowa: „Totus Tuus”.

Modlitwa: Przyjmij, najlepszy Ojcze, nasze dziękczynie­nie i racz wysłuchać nasze modlitwy. Przez Chrystusa, Pana naszego.