Współpracownicy na ”Opłatku”

„-Już nie tylko Jerozolima, nie Betlejem, ale cały świat stał się święty przez to, że Bóg przychodzi do każdego człowieka – tak ks. proboszcz Zbigniew Hul mówił na rozpoczęcie spotkania opłatkowego dla Salezjanów Współpracowników.

Spotkanie odbyło się na dziesięć dni przed Wigilią, jeszcze w czasie trwającego adwentu, co przypominał wieniec adwentowy z zapalonymi trzema świecami. Wystrój, sali św. Jana Bosko, gdzie spotkali się Współpracownicy został starannie przygotowany przez panie z tego Stowarzyszenia. Przybliżał on atmosferę świąt.

Opłatek rozpoczął się niczym wigilia – odczytaniem fragmentem Ewangelii św. Łukasza. Następnie ks. proboszcz Zbigniew Hul – opiekun SSW – wygłosił krótką mowę i złożył wszystkim najserdeczniejsze życzenia: „-Bądźmy Wspólnotą, która będzie pełna miłości. I chociaż mówią o nas [Stowarzyszeniu Salezjanów Współpracowników – przyp. red.], że «czarni nas przekupili» i jesteśmy «moherowymi beretami» i tak dalej i dalej; to my jesteśmy dowodem na to, żeby nie patrzeć na to co mówi świat- tak jak Jezus, Józef i Maryja.

Salezjanie Współpracownicy odwdzięczyli się proboszczowi prezentem bożonarodzeniowym. Nie mogło również zabraknąć obrzędu dzielenia się opłatkiem. Symboliczne było przełamanie się „każdego z każdym”.

Wigilię ubogacały pysze ciasta. Wspólne ucztowanie przy kawie, herbacie, owocach i wypiekach własnej roboty dopełniały rozważania świąteczne przeczytane przez p. Małgorzatę Przewoźniak, p. Teresę Cyrulik i p. Krystynę Stawicką. Przy opłatkowym stole spotkało się ok. 40 osób – członków i sympatyków SSW oraz licznie zgromadzona młodzież.

Zwieńczeniem spotkania była Eucharystia w kościele.

Nie sposób również pominąć szczerego aktu serca Współpracowników – podczas spotkania (ale też i wcześniej) zebrali oni prezenty dla ok. 70 chłopców z Salezjańskiego Ośrodka Wychowawczego w Trzcińcu. Bo przecież w święta o to chodzi, by jak najwięcej dać!

[nggallery id=12]